Zgromadzone dowody wskazują, że od 3 stycznia 2026 r. kobieta była przetrzymywana wbrew swojej woli. W tym czasie doświadczała przemocy zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Policjanci ustalili, że była bita i poniżana, a podczas jednego z ataków sprawca miał użyć maczety, powodując u niej ranę ciętą głowy o długości około 8 cm. Dodatkowo, jak wynika z ustaleń śledczych, kobieta była w ciąży, a jej partner próbował doprowadzić do przerwania ciąży poprzez uderzanie jej w brzuch.
Dlaczego kobieta uciekła przez balkon?
Co się stało 7 stycznia 2026 roku?
Jakie zarzuty postawiono mężczyźnie?
Jakie obrażenia doznała kobieta?
Ucieczka przez balkon i interwencja służb
Dramatyczna sytuacja zakończyła się 7 stycznia 2026 r., kiedy kobiecie udało się uciec z mieszkania przez balkon. Następnie dotarła do domu bliskiej osoby, skąd została przewieziona przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Tam udzielono jej niezbędnej pomocy medycznej.
Dzień po ucieczce, 8 stycznia 2026 r., policjanci zatrzymali podejrzanego mężczyznę. Według ustaleń funkcjonariuszy, 25-latek ukrywał się w mieszkaniu znajomego. Usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się psychicznego i fizycznego nad partnerką, pozbawienia jej wolności oraz przetrzymywania przez cztery doby, a także usiłowania przerwania ciąży przemocą. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.