Ogień pojawił się w barze Constellation w miejscowości Crans-Montana w sylwestrową noc tuż po północy. W lokalu bawił się wówczas tłum młodych ludzi. Tragiczny pożar rozpoczął się najprawdopodobniej od świec typu „fountain candle” — fontann tortowych, które trzymano zbyt blisko sufitu. Zabudowa błyskawicznie zajęła się ogniem, a bar stał się śmiertelną pułapką. W pożarze zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych, w tym dwie obywatelki Polski.
Czytaj także: Mieli zniknąć. To ich obwiniają o tragiczny pożar. Właściciele baru zabrali głos
Pożar baru w Crans-Montana. W lokalu nie było kontroli przeciwpożarowej od 2020 r.
Cały czas trwa śledztwo mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności tragedii. Już teraz na jaw wychodzą jednak nowe okoliczności. Burmistrz Crans-Montana przyznał podczas konferencji prasowej, że w barze Constellation nie przeprowadzono żadnej kontroli pod kątem ochrony przeciwpożarowej począwszy od 2020 r. W swoim wystąpieniu nie przeprosił za zaniedbanie, co wywołało oburzenie w Szwajcarii. Zrobiła to dopiero w sobotę, 10 stycznia, wiceburmistrz miejscowości Nicole Bonvin Clivaz.
— Nie ma usprawiedliwienia dla tego, że nie przeprosiliśmy. Kiedy jest się na linii ognia, czasem bywa się niezdarnym, ale dziś musimy to zrobić. Jesteśmy z rodzinami, jesteśmy z ofiarami, z osobami, które cierpią. W kwestii kontroli doszło do zaniedbań. Nie przeprowadziliśmy ich i przyznajemy to, bierzemy odpowiedzialność za to zaniedbanie — przyznała.
Według Nicole Bonvin Clivaz śledztwo w sprawie pożaru potrwa długo, ponieważ trzeba dotrzeć do całej dokumentacji dotyczącej lokalu.
Właściciel baru został aresztowany
Włoska agencja Ansa podała także za szwajcarską telewizją, że aresztowany w piątek, 9 stycznia, współwłaściciel lokalu, Francuz Jacques Moretti przyznał w trakcie przesłuchania, że wyjście awaryjne było zablokowane oraz to, że to on zainstalował na suficie dźwiękoszczelną piankę, która się zapaliła od sztucznych ogni przyczepionych do butelek z szampanem.
Moretti dodał również, że kiedy odblokował po wybuchu pożaru drzwi awaryjne od zewnątrz, właśnie przy nich znalazł ciała osób, które próbowały bezskutecznie wydostać się tamtędy.
On i jego żona Jessica są oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz niemyślne wywołanie pożaru.
Według mediów nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach postawiony im zostanie zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. To sytuacja, w której sprawca przewiduje możliwość, że jego postępowanie doprowadzi do śmierci człowieka i godzi się na to, choć nie jest to jego celem, ale mimo to kontynuuje działanie akceptując ten skutek.
(Źródło: PAP)
/7

– / X
Do tragedii doszło w Sylwestra.
/7

Lisa Leutner / Reuters
Zginęło 40 osób.