Chiny zaczęły na poważnie podchodzić do tematu niezależności podczas pierwszej kadencji republikańskiego prezydenta. Wtedy na przykład Huawei na poważnie przyspieszył prace nad Harmony OS. Wcześniej co prawda prace już trwały, ale chiński producent traktował je dość po macoszemu. O ile prezydentura Joe Bidena przyniosła pewną odwilż w stosunkach między Chinami i USA, a część sankcji została zdjęta, to Chiny nie chciały się zatrzymać.
Teraz wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku w strategicznym sektorze półprzewodników. Rodzimi dostawcy to już 35% chińskiego rynku. Jeszcze rok temu chińskie firmy mogły opierać się na krajowych dostawcach jedynie w 25%. Udział w rynku rośnie szybciej niż chińscy planiści zakładali. Szczególnie istotne dla Państwa Środka jest to, że w szczególnie istotnym segmencie tranzystorów cienkowarstwowych udział ten sięga już 40%.