InPost wprowadził do swojej aplikacji dwie istotne zmiany, które mogą wam się nie spodobać. Jedna dotyczy wykorzystania generatywnej AI, a druga jest związana z wirtualną walutą InCoinów. Można powiedzieć, że firma Rafała Brzoski idzie tu śladem Żabki.

InCoiny nie będą teraz wieczne

Najważniejsza z nich dotyczy waluty InCoin. Wymieniać ją można na różne zniżki u partnerów w aplikacji InPost. Warto też jednak zauważyć, że te zniżki często nie są zbyt wartościowe. Przykładowo, mamy 3 miesiące Spotify Premium za darmo dla nowych użytkowników, 10 złotych w pizzerii DaGrasso, czy też 70 złotych zniżki na smartwatche Huawei.

Zmiana polega jednak na tym, że od 1 lutego 2026 r. InCoiny będą miały ważność 12 miesięcy. To mechanizm znany choćby z aplikacji Żappka, gdzie pod koniec roku tłumy intensywnie wymieniają uzbierane przez rok punkty na różne produkty w obawie przed ich całkowitą utratą.

Bielik AI trafiło do aplikacji InPost

Inna sprawa jest taka, że do aplikacji InPost trafiło polskie Bielik AI. Gdy kilkniemy w programie na baner z orzełkiem, uruchomi się czatbot, który pozwoli „karmić” generatywną AI poprzez przeprowadzanie z nią konwersacji.

Fot. InPost / zrzuty ekranu

Umieszczenie Bielika w tak popularnej aplikacji z pewnością sprawi, że więcej osób skorzysta z polskiego modelu generatywnej AI. Z drugiej strony, czy aplikacja do odbierania przesyłek jest szczególnie dobrym do tego miejscem? Trudno się spodziewać, abyśmy spędzali w niej więcej czasu, niż przy wizytach pod Paczkomatami.

Źródło: InPost. Zdjęcie otwierające: MOZCO Mat Szymański / Adobe Stock

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.