Jeszcze w niedzielę rano policjanci z włodawskiej komendy (woj. lubelskie) apelowali w mediach społecznościowych do wszystkich osób, które mogły widzieć zaginioną 6 stycznia Emilię. „Każda informacja może mieć znaczenie” – podkreślali mundurowi.

– Około południa w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki znaleziono ciało zaginionej. Trwają czynności na miejscu zdarzenia – poinformowała podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer

Jak dodaje podinspektor, leżące w śniegu przy rzece ciało poszukiwanej prawie od tygodnia kobiety ujawnili policjanci z wyniku szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. Dochodzenie w sprawie śmierci kobiety prowadzone będzie pod nadzorem miejscowej prokuratury. Zwłoki mają zostać poddane sekcji, aby biegły mógł wskazać przyczynę zgonu 37-latki.

O zaginięciu kobiety zawiadomiła włodawskich policjantów matka 37-latki.

Do akcji poszukiwawczej zaangażowane zostały znaczne siły i środki. Zaginionej szukali policjanci, strażacy i ochotnicy z miejscowych OSP, funkcjonariusze Straży Granicznej. Łącznie ponad 100 osób przeczesywało każdego dnia okolicę. Sprawdzono około 250 hektarów terenu. W akcji brały udział także Poleskie Psy Ratownicze, wykorzystywano między innymi drony, quady i skuter śnieżny.