Donald Trump odniósł się do sytuacji w Iranie na pokładzie samolotu Air Force One. Pytany, czy poważnie rozważa opcję ataku na Iran, potwierdził, że „przygląda się temu”.
Jak dodał, zamierza spotkać się z synem byłego szacha Iranu Rezą Pahlawim, który namawia USA do ataków na reżim. Trump wcześniej dwukrotnie groził irańskiemu reżimowi mocną odpowiedzią, jeśli będzie strzelać do uczestników antyreżimowych protestów.
– Niektórzy protestujący zginęli stratowani w panice, było ich tak wielu (…) a niektórzy zostali zastrzeleni. Dostaję raporty co godzinę i podejmiemy decyzję – oznajmił.
Donald Trump: Mam bardzo mocne opcje na stole
Zaznaczył też, że ma „bardzo mocne opcje na stole”. Prezydent ujawnił też, że „przywódcy Iranu” zadzwonili do niego w sobotę i „chcą negocjować”. Dodał, że może się z nimi spotkać, ale ocenił również, że być może będzie zmuszony do działania przed rozmowami.
Odnosząc się do możliwości irańskiego odwetu na siły USA w regionie lub inne amerykańskie obiekty, Trump zagroził, że USA „odpowiedzą z siłą, jakiej jeszcze nie widzieli”.
Według „Wall Street Journal”, Trump spotka się we wtorek z czołowymi członkami gabinetu i wojska, by omówić sposób odpowiedzi na irańskie protesty. Opcje działań w Iranie mają obejmować m.in. wzmocnienie antyrządowych głosów w internecie, cyberataki przeciwko irańskim obiektom wojskowym i cywilnym, nałożenie większych sankcji na reżim oraz ataki wojskowe.
Protesty w Iranie. Ponad 500 ofiar
Agencja informacyjna aktywistów na rzecz praw człowieka w Iranie (HRANA) poinformowała, że liczba ofiar śmiertelnych antyrządowych protestów wzrosła do co najmniej 538. Ponadto zatrzymano ponad 10 600 osób.
Według aktywistów, na których powołuje się agencja AP, 490 osób spośród zabitych to protestujący, a 48 to członkowie sił bezpieczeństwa. Agencja podkreśla, że liczby te prawdopodobnie wzrosną.
Rozpoczęty pod koniec grudnia protest przeciwko problemom gospodarczym przerodził się w jeden z największych społecznych zrywów przeciwko irańskiemu reżimowi od lat.
Protesty obejmują już wszystkie 31 prowincji Iranu i wyciągają na ulice dziesiątki tysięcy osób. Władze odpowiedziały na demonstracje represjami, masowymi aresztowaniami i blokowaniem internetu.
Dokładna liczba ofiar trwających od 15 dni protestów jest trudna do ustalenia ze względu na odcięcie przez władze dostępu do sieci. Rząd Iranu nie podał dotychczas żadnych danych o ofiarach demonstracji.
„Debata polityczna”. Polityka w dobie Trumpa. Prof. Kuźniar: Klasyczny imperializmPolsat News Polityka
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas

