Niedzielny finał Tauron Pucharu Polski zapowiada się niezwykle pasjonująco. Zagrają w nim bowiem dwa kluby, dla których zdobycie trofeum będzie sukcesem historycznym. Asseco Resovia Rzeszów na ten moment czeka od 1987 roku (!). Rzeszowianie w finale wystąpią po raz pierwszy od 11 lat.

Kiedy „Pasy” po raz ostatni walczyły o puchar, przegrywając w finale z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle1:3, lubelski klub pod nazwą LKPS Lublin rywalizował w III lidze. Tegoroczny finał dla podopiecznych trenera Stephane’a Antigi jest pierwszym w historii, poprzednie dwie edycje siatkarze Bogdanki LUK-u kończyli na półfinale.

ZOBACZ WIDEO: Członek zarządu PZN wprost o podium. „Kadra potrzebowała impulsu”

Od czasu ostatniego turnieju finałowego Pucharu Polski ekipa lubelska mocno się zmieniła, przede wszystkim dojrzała i zapisała na swoim koncie kilka znaczących sukcesów, których autorem był po części Massimo Botti. Szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia poprowadził LUK do mistrzostwa Polski i zdobycia Pucharu Challenge. W niedzielę 52-latek stanie przed szansą pokonania swoich byłych podopiecznych i doprowadzenia Resovii do pierwszego triumfu  Pucharze Polski od 1987 roku.

Ekipę z Podkarpacia postara się zatrzymać Wilfredo Leon, dla którego Resovia przed laty stała się trampoliną do wielkiej kariery. Po ucieczce z Kuby to właśnie w Rzeszowie reprezentant Polski znalazł tymczasową przystań. Działacze Resovii nie zdecydowali się wówczas na zatrudnienie utalentowanego siatkarza. Przyjmujący ostatecznie trafił do rosyjskiego Zenita Kazań, gdzie wyrósł na jednego z najlepszych siatkarzy na świecie. Po kilkunastu latach 32-latek wrócił do Polski i już drugim roku gry w PlusLidze ma szansę sięgnąć z LUK-iem po pierwszy Puchar Polski w karierze.

Awans Lublinian do finału nie był wielką niespodzianką. LUK wygrała pierwszą część fazy zasadniczej, dzięki czemu miała ułatwioną drogę do walki o trofeum. Mimo to mistrzowie kraju musieli mocno pracować, aby stanąć do decydującego starcia o trofeum. W ćwierćfinale zespół trenera Antigi nie bez kłopotów pokonał pierwszoligową PSG Stal Nysę, natomiast w półfinale dopiero po tie-breaku uporał się z Indykpolem AZS Olsztyn.

Dużo bardziej imponująco prezentuje się droga Rzeszowian do finału. „Pasy” pokonały bowiem na wyjeździe Aluron CMC Wartę Zawiercie, a w półfinale w Krakowie PGE Projekt Warszawa. W obu meczach Resovia straciła zaledwie jednego seta, co nieznacznie stawia ich w roli faworyta batalii o pierwsze trofeum w sezonie 2025/2026.

LUK i Resovia w obecnym sezonie mierzyły się ze sobą w Lublinie. Górą w tym starciu była ekipa z Podkarpacia, która triumfowała po tie-breaku. Liderem ekipy „Pasów” w tym spotkaniu był Karol Butryn, który zapisał na swoim koncie 27 punktów. W ekipie mistrza Polski zawiódł wówczas Leon, który zapisał co prawda na swoim koncie 14 „oczek”, jednak atakował ze skutecznością zaledwie 31 procent, popełniając w całym meczu aż 10 błędów. Dobra dyspozycja reprezentanta Polski, w niedzielę może okazać się kluczem do sukcesu.

Finał Tauron Puchar Polski:

Bogdanka LUK Lublin – Asseco Resovia Rzeszów niedziela, 11 stycznia 2026 r. godz. 14.45