Ojciec powoda prowadził działalność budowlaną. W jej ramach zbudował m.in. liceum na zlecenie parafii. W trakcie realizacji tej inwestycji napotkał na trudności finansowe i musiał zaciągać pożyczki. Inwestycja ostatecznie nie została ukończona. Powodem były zastrzeżenia co do jakości prac – pisze serwis prawo.pl.
Przedsiębiorca miał rozliczyć się z duchownymi i podpisał dokument, że nie ma żadnych roszczeń finansowych. Po jego śmierci oświadczenie starał się podważyć jego syn. Pozew skierowany przez powoda przeciwko jednej z warszawskich parafii dotyczył kwoty 988 834,92 zł wraz z ustawowymi odsetkami.
Kilka miesięcy temu mówili o kurniku. Zapytaliśmy w Wilanowie o Dino
„Sąd Okręgowy zaznaczył, że dokumenty nie pozwoliły na ustalenie dokładnej treści zobowiązania łączącego ojca z pozwaną parafią. Z uwagi na wskazane wyżej okoliczności, kluczowy dla rozstrzygnięcia sprawy okazał się dokument w postaci oświadczenia ojca powoda z 15 marca 2002 r., w którym zrzekł się roszczeń wobec parafii” – donosi serwis.
Pomimo apelacji, Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał decyzję sądu niższej instancji. Sąd Apelacyjny uznał, że powód nie przedstawił dowodów potwierdzających swoje roszczenia. Podważanie treści i formy oświadczenia ojca również zostało uznane za bezzasadne.