Departament Sprawiedliwości USA (DOJ) wszczął śledztwo karne dotyczące wypowiedzi przewodniczącego Rezerwy Federalnej (Fed), Jerome’a Powella, złożonych przed Kongresem w sprawie remontu siedziby Fed w Waszyngtonie — wynika ze słów samego Powella.
Trump od dawna domaga się od Powella obniżek stóp procentowych, a sam Powell ujął najnowsze działania wprost jako sprawę polityczną. Stwierdził, że administracja kieruje się wyłącznie tym, by spełnić życzenie prezydenta dotyczące radykalnie tańszego kredytu.
— powiedział Powell w oświadczeniu opublikowanym w niedzielę wieczorem.
Fed znalazł się pod ostrzałem, a DOJ bada słowa Jerome’a Powella jak w sprawie kryminalnej. W tle narasta pytanie, czy Trump próbuje siłą przejąć kontrolę nad bankiem centralnym.
— Ta nowa groźba nie dotyczy mojego zeznania z czerwca ani remontu budynków Rezerwy Federalnej. Nie chodzi też o kontrolną rolę Kongresu; Fed, poprzez zeznania i inne publiczne ujawnienia, dołożył wszelkich starań, by informować Kongres o projekcie. To tylko preteksty. Groźba postawienia zarzutów karnych jest konsekwencją tego, że Rezerwa Federalna ustala stopy procentowe zgodnie z tym, co naszym zdaniem służy interesowi publicznemu, a nie według preferencji prezydenta — dodał w nagraniu wideo.
Rzecznik DOJ odmówił komentarza do słów Powella i nie chciał mówić o żadnym konkretnym postępowaniu.
— Prokurator generalna [Pam Bondi] poleciła prokuratorom federalnym priorytetowo traktować śledztwa dotyczące ewentualnego marnowania pieniędzy podatników — stwierdził jedynie.
W rozmowie z NBC Trump zapewnił, że o dochodzeniu DOJ nic nie wie.
— Nie. Nawet bym nie pomyślał, żeby robić to w taki sposób — powiedział. — To, co powinno na niego działać, to fakt, że stopy są zdecydowanie za wysokie. To jedyna presja, jaką ma.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przemawia do dziennikarzy na pokładzie samolotu Air Force One, 11 stycznia 2026 r.Andrew CABALLERO-REYNOLDS / AFP / AFP
Powell przekazał, że w piątek 9 stycznia DOJ przesłał do Fed wezwania ławy przysięgłych związane z jego zeznaniami o siedzibie banku centralnego. To wszystko rozgrywa się na chwilę przed tegorocznym posiedzeniem Fed w sprawie stóp procentowych. Inwestorzy zakładają, że po serii obniżek bank centralny na razie wstrzyma dalsze cięcia.
A widmo zarzutów karnych wobec Powella pojawia się w momencie, gdy Trump ma coraz gorsze notowania w badaniach opinii publicznej na temat swojej polityki gospodarczej.
„Pałac Wersalski” w Waszyngtonie
O remont siedziby Fed Powell był pytany podczas przesłuchania w Senacie w czerwcu ubiegłego roku przez przewodniczącego komisji bankowej, Tima Scotta — po tym, jak „New York Post” określił inwestycję jako coś na kształt „Pałacu Wersalskiego”.
— Nie ma żadnej sali bankietowej VIP. Nie ma nowego marmuru. Nie ma żadnych specjalnych wind. Nie ma nowych fontann ani „wodotrysków”. Nie ma uli. Nie ma też ogrodów na tarasie na dachu — mówił Powell senatorom.
Dyrektor [amerykańskigo urzędu nadzorującego rynek finansowania mieszkań] Federal Housing Finance Agency, Bill Pulte — który powtarzał zarzuty prezydenta o zbyt wysokich kosztach kredytu — w lipcu wezwał ustawodawców, by przyjrzeli się tym zeznaniom. Później Trump odwiedził plac budowy, by na miejscu zapoznać się z projektem.

Budynek Rezerwy Federalnej w trakcie remontu, Waszyngton, Stany Zjednoczone, 17 lipca 2025 r.Michael M. Santiago / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / AFP
Republikanie wściekli — nawet ci z MAGA
Senator Thom Tillis (Republikanin z Karoliny Północnej), członek senackiej komisji bankowej, szybko skrytykował ruch DOJ.
— Jeśli ktoś miał jeszcze cień wątpliwości, czy doradcy w administracji Trumpa aktywnie dążą do zniszczenia niezależności Rezerwy Federalnej, to teraz nie powinien mieć ich żadnych — powiedział.
Teraz to niezależność i wiarygodność Departamentu Sprawiedliwości stoją pod znakiem zapytania
— dodał.
Poszedł jeszcze dalej, zapowiadając, że będzie „sprzeciwiał się zatwierdzeniu każdego nominata do Fed — w tym przy okazji nadchodzącego wakatu na stanowisku przewodniczącego — dopóki ta sprawa prawna nie zostanie w pełni wyjaśniona”.
Spora część republikanów w Izbie Reprezentantów, przychylnych MAGA, miała być zaskoczona.
— Czy oni naprawdę nie zatrzymają się przed niczym, żeby postawić na swoim? — powiedział jeden z wysoko postawionych republikanów. — Administracja ustawia poprzeczkę, której sama nie spełni — i to będzie nas prześladować przez całe pokolenie.
Inni jednak — w tym twardogłowi politycy GOP oraz republikanie chcący odejścia Powella — przyjęli wiadomość z entuzjazmem. Jeden z nich określił ruch DOJ jako „fascynujący”.
Powell ma odejść ze stanowiska przewodniczącego Fed w maju, choć możliwe, że zostanie jeszcze członkiem zarządu banku centralnego.
Trump idzie po Fed
Prezydent próbował już zwolnić jedną z osób zasiadających w zarządzie Fed. Członków zarządu można usunąć tylko „z ważnego powodu” („for cause”) — pojęcie to nie doczekało się dotąd jednoznacznego rozstrzygnięcia w sądzie, ale powszechnie uważa się, że chodzi o realne przewinienie, a nie spór o politykę gospodarczą.
Trump oskarżył gubernatorkę Fed Lisę Cook o oszustwo hipoteczne — zarzuty, którym sprzeciwia się jej prawnik. Sąd Najwyższy ma wysłuchać argumentów ustnych w tej sprawie 21 stycznia.

Lisa Cook podczas posiedzenia Rady Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie, USA, 24 października 2025 r.AARON SCHWARTZ / PAP
— To element kampanii prezydenta. Lisa Cook, Jay Powell… On zrobi wszystko, by przejąć kontrolę nad Rezerwą Federalną — powiedział Donald Kohn, były wiceprzewodniczący banku centralnego, obecnie starszy ekspert w Brookings Institution.
Historia pokazuje, że kiedy niezależność banku centralnego zostaje naruszona, dzieją się złe rzeczy. To naprawdę bardzo niepokojące
— dodał.
To może się zemścić na Trumpie
Uderzenie w Powella może odbić się rykoszetem na samym prezydencie. Choć Fed ustala krótkoterminowe stopy procentowe, to oprocentowanie, które realnie przekłada się na koszty finansowania długu USA, kredyty hipoteczne czy pożyczki na auta, zależy głównie od długoterminowych oczekiwań dotyczących inflacji i wzrostu gospodarczego.
Jeśli inwestorzy i firmy zaczną się obawiać, że Fed podejmuje decyzje zgodnie z kaprysami prezydenta — zamiast kierować się długofalowym interesem gospodarki — może to podkopać wiarygodność banku centralnego jako strażnika walki z inflacją i doprowadzić do wzrostu długoterminowych stóp.
— To kwestia tego, czy Fed będzie w stanie nadal ustalać stopy procentowe na podstawie dowodów i warunków gospodarczych, czy też polityka pieniężna zostanie podporządkowana naciskom lub zastraszaniu — powiedział Powell w swoim oświadczeniu.

Prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell podczas konferencji prasowej, Waszyngton, 30 lipca 2025 r.Tom Williams / Contributor / Getty Images
Powell, który jest republikaninem, został po raz pierwszy nominowany do Fed za prezydentury Baracka Obamy, a potem awansowany na przewodniczącego przez Trumpa w jego pierwszej kadencji. Następnie został ponownie nominowany przez Joe Bidena.
— Służyłem w Rezerwie Federalnej pod rządami czterech administracji — republikańskich i demokratycznych — mówił Powell. — W każdym przypadku wykonywałem obowiązki bez politycznych obaw i bez faworyzowania kogokolwiek, skupiając się wyłącznie na naszym mandacie: stabilności cen oraz maksymalnym zatrudnieniu.
Służba publiczna czasem wymaga twardego stania przy swoim mimo gróźb. Będę nadal wykonywał pracę, do której zatwierdził mnie Senat — uczciwie i z zobowiązaniem wobec narodu amerykańskiego
— oświadczył.
Mohamed El-Erian, profesor Wharton School i główny doradca ekonomiczny Allianz, ostrzegł, że reakcja Powella „przyciągnie na rynku znacznie więcej uwagi niż samo wezwanie”.
Nocna reakcja rynków była natychmiastowa: dolar stracił na wartości, a ceny złota wzrosły. Inwestorzy odebrali informacje o wezwaniu Fed przed ławę przysięgłych jako sygnał rosnących obaw o niezależność banku centralnego.