Najlepsi polscy siatkarze nie mogli liczyć na łagodne wejście w nowy rok. Już jego pierwsze dni przyniosły im nawał meczów. Ale jeśli ktoś mógł narzekać na terminarz, to w pierwszej kolejność Bogdanka LUK Lublin.
Mecz Ligi Mistrzów w czwartek, w dodatku w Belgii. W sobotę już w Krakowie półfinał, w niedzielę finał TAURON Pucharu Polski. Do tego dwa pierwsze mecze rozstrzygnięte dopiero po tie-breakach. A jednak Lublinianie pokazali się ze świetnej strony i to oni triumfowali, w decydującym meczu rozbijając 3:0 Asseco Resovię Rzeszów.
Bogdanka LUK Lublin triumfuje mimo problemów. Wilfredo Leon otwarcie o kolejnym pucharze
– Nie było łatwo. Mieliśmy tyle podróży, mamy tyle problemów zdrowotnych, że cieszę się, że stoimy na dwóch nogach. Ale najpiękniejsze jest to, że każdy z nas wraca zadowolony, bo mamy w rękach puchar. Jesteśmy razem rok, a mamy trzy trofea – podkreśla Wilfredo Leon.
Przyjmujący zdobył w finale 15 punktów i choć tym razem nagroda dla MVP spotkania trafiła nie do niego, a do Kewina Sasaka, znów był jednym z bohaterów zespołu. Bogdanka LUK Lublin z nim w składzie ma już na koncie również mistrzostwo kraju i Superpuchar Polski.
Do trzech trofeów na krajowym podwórku dołożyła w zeszłym sezonie również Puchar Challenge. W Krakowie znów świętowała, choć część zawodników ostatnio nie była w pełni zdrowa.
Nie ukrywajmy, problemy są. Ale my idziemy do przodu, mamy energię i moc
Wilfredo Leon trzeci w plebiscycie. Zwyciężczyni go zaskoczyła
On sam w ostatni weekend miał dodatkowe powody do zadowolenia. W sobotni wieczór, już po zwycięskim półfinale TAURON Pucharu Polski przeciwko Indykpolowi AZS Olsztyn, został w Warszawie nagrodzony w ramach Plebiscytu „Przeglądu Sportowego” na Najlepszego Sportowca Polski.
Leon zajął w głosowaniu kibiców trzecie miejsce. Ustąpił tylko Klaudii Zwolińskiej i Idze Świątek, które zajęły dwie pierwsze pozycje. Na pytanie, czy oglądał Galę Mistrzów Sportu, w czasie której wręczano wyróżnienia – a warto dodać, że reprezentacja Polski została wybrana drużyną roku – siatkarz odpowiedział szczerze.
– Nie do końca. Ale wiem, że zająłem trzecie miejsce, jestem bardzo zadowolony. Chciałem podziękować każdemu, kto na mnie głosował, to naprawdę niesamowite. Nie sądziłem, że będę tak wysoko. Chciałem też pogratulować reszcie nominowanych sportowców. I oczywiście wszystkim życzę powodzenia. Zaczynam rok od pierwszego trofeum i mam nadzieję, że będą kolejne. Bo dalej chcę być w pierwszej dziesiątce plebiscytu – podkreśla Leon.
Nagrodę w jego imieniu odebrała w Warszawie żona Małgorzata. Przyjmujący Bogdanki LUK Lublin dał się też namówić, by wyjawić, kto był jego faworytem w plebiscycie. Podobnie jak część obserwatorów, spodziewał się innej zwyciężczyni.
– Zdecydowanie myślałem, że wygra to Iga. Ma drugie miejsce, myślę, że jest zadowolona – kwituje siatkarz.
Wilfredo Leon: Niewiele osób myślało, że wygramy tyle w tak krótkim czasie, ale dla mnie to wciąż mało. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Wilfredo Leon i Kewin SasakArtur BARBAROWSKIEast News

Wilfredo Leon w czasie finału TAURON Pucharu Polski Łukasz GągulskiPAP

Wilfredo Leonfot. Piotr Sumara/PLSmateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
