Dorota jest uczestniczką programu „Żona dla Polaka. Toronto”. W wywiadzie dla TVP 47-latka otworzyła się w temacie śmierci męża. „W piątek jedliśmy wspólną kolację, a w sobotę rano już go nie było” – wyznała.

Dorota z programu „Żona dla Polaka. Toronto”. Fot. materiały prasowe TVP


Żona dla Polaka. Toronto”. Kim są uczestnicy?


Na chłodne wieczory Telewizja Polska ma dla swoich widzów nie lada propozycję. W niedziele – o godz. 21:25 – odbiorcy mogą śledzić losy bohaterów drugiej edycji programu „Żona dla Polaka”. Tym razem kamery odwiedziły mieszkańców Toronto. Kim są uczestnicy? To: Dorota, Wojciech, „Matt” i Maciek. To właśnie oni zaprosili do siebie gości z Polski, by nawiązać nowe znajomości. Czy uda im się w ten sposób odnaleźć miłość?


Program prowadzi aktor: Kacper Kuszewski, który tym razem częściej pojawia się na ekranach. W pierwszym odcinku osobiście odwiedził Dorotę, wysłuchując jej poruszającej historii. Okazało się, że uczestniczka show straciła męża. Był to dla niej ogromny cios.


Dorota z programu „Żona dla Polaka” o śmierci męża


Dorota z programu „Żona dla Polaka. Toronto” udzieliła także wywiadu dla TVP, w którym nie uciekała od trudnych tematów. To właśnie wówczas otworzyła się na temat jej małżeństwa ze starszym o 12 lat Kanadyjczykiem: Markiem.


„Byliśmy idealnym duetem; on spokojny i opanowany, ja pełna energii i pomysłów. Uczył mnie cierpliwości i opanowania, ja wnosiłam dynamikę i emocje. Byliśmy jak dwa światy, które się uzupełniały.”


Rodzinne szczęście kilka lat temu przerwała śmierć mężczyzny. Powodem były problemy z sercem.


Mark zmarł na serce. W piątek jedliśmy wspólną kolację, a w sobotę rano już go nie było.


W tym trudnym czasie Dorota musiała zadbać nie tylko o siebie, ale również o dwóch synów:

„Myślałam, że nie dam rady. Ale oni potrzebowali mnie silnej.”


Dziś 47-letnia mieszkanka Kanady z nadzieją patrzy w przyszłość. Do swojego życia zaprosiła czterech panów: Piotra, Pawła, Marcina i Dawida. Czy wśród nich jest jej „druga połowa”? Czas pokaże.