• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

W poniedziałek portal TVN24 poinformował, że kadra kierownicza SOP domaga się powrotu do służby szefa tej formacji gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W tym celu wystosowała do MSWiA specjalny list. Generał został wysłany na przymusowy urlop we wrześniu 2025 r. po tym, jak w Sopocie skradziono samochód rodziny premiera Donalda Tuska. Obecnie jest na zwolnieniu lekarskim. TVN24 ustalił, że sygnatariusze listu alarmują, że „w pozbawionej komendanta służbie źle się dzieje, a odsunięty od obowiązków generał Radosław Jaworski jest doświadczonym i dobrym komendantem”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Co zawiera list kierownictwa SOP do MSWiA?
  • Dlaczego gen. Radosław Jaworski jest na zwolnieniu lekarskim?
  • Kto aktualnie pełni obowiązki komendanta SOP?
  • Jakie konsekwencje miała kradzież samochodu rodziny premiera Donalda Tuska?

Wrze w SOP po aferze wokół Donalda Tuska. MSWiA reaguje. Chodzi o gen. Jaworskiego

Fakt wpłynięcia pisma do MSWiA potwierdziła PAP rzeczniczka tego resortu Karolina Gałecka, która przypomniała, że w formacji trwa wieloaspektowa kontrola.

Ta kontrola lada moment się zakończy i zakładam, że list, który otrzymaliśmy teraz jest właśnie tym podyktowany

— powiedziała PAP Karolina Gałecka.

Rzeczniczka przypomniała, że gen. Jaworski nie jest na urlopie, a na zwolnieniu lekarskim, a co za tym idzie, nie może pełnić obowiązków służbowych. Dodała, że w SOP zachowana jest ciągłość sprawowania urzędu, a obowiązki komendanta formacji pełni obecnie, wyznaczony przez samego Jaworskiego, płk Krzysztof Król.

Gen. Jaworski wyznaczył pana Króla, a to oznacza, że ma do niego zaufanie i ufa mu na tyle, żeby mógł on sprawować służbę i ciągłość urzędu podczas jego nieobecności

— zaznaczyła.

Gałecka dodała, że ewentualne decyzje co do przyszłości gen. Jaworskiego zapadną po zakończeniu kontroli w SOP.

Kradzież samochodu rodziny premiera Donalda Tuska — konsekwencje

Po kradzieży auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP-u gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa.

W połowie września rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński poinformował, że sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt dla mieszkańca Sopotu podejrzanego o kradzież samochodu marki Lexus należącego do rodziny premiera Donalda Tuska.

Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy, jak wyjaśnił Duszyński, dotyczy kradzieży samochodu z włamaniem, a także dokumentów, które były w aucie. Drugi zarzut obejmuje posłużenie się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym Lexusie. Łukaszowi W. grozi do 10 lat więzienia.

Mężczyzna został zatrzymany na lotnisku w Gdańsku. Planował wylecieć do Burgas w Bułgarii. Jak przekazała rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku Karina Kamińska, 41-latek był zaskoczony i nie stawiał oporu.

Funkcjonariusze przeszukali także jego mieszkanie i zabezpieczyli materiał dowodowy. Jak ustaliła PAP, mężczyzna był już wcześniej karany za oszustwa i przestępstwa przeciwko życiu. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sopocie.