- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Ojciec powoda prowadził firmę budowlaną i na zlecenie parafii realizował inwestycję polegającą na budowie liceum. W trakcie prac pojawiły się trudności finansowe, które zmusiły przedsiębiorcę do zaciągania pożyczek. Ostatecznie inwestycja nie została ukończona z powodu zastrzeżeń dotyczących jakości wykonanych robót — informuje serwis prawo.pl.
Po zakończeniu współpracy przedsiębiorca rozliczył się z parafią i podpisał dokument, w którym zrzekł się wszelkich roszczeń finansowych. Po jego śmierci syn próbował podważyć ważność tego oświadczenia i domagał się od parafii wypłaty ponad 988 tys. zł wraz z odsetkami ustawowymi.
- Jaka była kwota pozwu przeciwko parafii?
- Kto był wykonawcą budowy liceum?
- Co zdecydowało o oddaleniu pozwu?
- Jakie były zastrzeżenia dotyczące inwestycji?
Kluczowe znaczenie oświadczenia i brak podstaw do wypłaty
Jak informuje prawo.pl, Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że dokumenty zgromadzone w sprawie nie pozwalają na jednoznaczne ustalenie szczegółów zobowiązania, które łączyło ojca powoda z parafią. W ocenie sądu decydujący okazał się dokument podpisany przez ojca powoda 15 marca 2002 r., w którym zrzekł się on wszelkich roszczeń wobec parafii. Sąd podkreślił, że to właśnie ten dokument przesądził o rozstrzygnięciu sprawy.
Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpatrując apelację powoda, podtrzymał stanowisko sądu pierwszej instancji. Według sądu powód nie przedstawił wystarczających dowodów na poparcie swoich roszczeń, a próby podważenia treści i formy oświadczenia ojca zostały uznane za nieuzasadnione.
W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że powód nie wykazał, aby istniały jakiekolwiek podstawy do wypłaty żądanej kwoty. Sąd Apelacyjny podkreślił, że oświadczenie ojca powoda, w którym zrzekł się on roszczeń wobec parafii, jest wiążące i nie zostało skutecznie podważone przez powoda.