Już niebawem nowy tenisowy sezon rozpocznie się na dobre. Na początek impreza, która co roku obfituje w sportowe emocje – wielkoszlemowy Australian Open (18 stycznia – 1 lutego). Dla Igi Świątek to turniej szczególny. Bowiem, po zwycięskich statuetkach z US Open, Roland Garros i Wimbledonie, tylko wygranej w Melbourne brakuje jej do skompletowania Karierowego Wielkiego Szlema.
Rywalizacja w Australii ma także coś z wyjątkowości i dla Aryny Sabalenki. W grze pojedynczej zwyciężała tam dwukrotnie: przed trzema i dwoma laty. W zeszłym roku dotarła do finału, w którym przegrała z Madison Keys 3:6, 6:2, 5:7 i niechętnie musiała oddać Amerykance tytuł mistrzyni AO. Teraz stanie przed szansą, by go odzyskać. Przed startem rywalizacji udzieliła wywiadu, w którym nie brakowało szczerości, a nawet bardziej osobistych wątków.
Sabalenka wyznaje, kiedy chce zostać mamą. Plany się zmieniły
Łączenie zawodniczej kariery i życia rodzinnego nie jest łatwe, o czym na własnej skórze przekonują się sportowcy z całego świata. Wie o tym także Aryna Sabalenka, która, choć marzy o rodzinie, plany o jej założeniu wciąż odkłada. Mówiła o tym przed kilkoma miesiącami, a teraz wraca do sprawy.
Na chwilę przed startem Australian Open Białorusinka wyznaje, że macierzyństwo to jej wielkie marzenie, które zakiełkowało jeszcze w czasie, gdy była nastolatką. „Pomyślałam, że wspaniale byłoby mieć dziecko wcześniej. Fajnie, gdy twoja mama jest młoda i łapiesz z nią wspólne tematy” – wyznaje w wywiadzie dla „First&Red”.
Gdy miała 18 lat, była przekonana, że siedem lat później będzie już mamą. Obecnie jest 27-letnią zawodniczką i jej spojrzenie na sprawę zmieniło się. Wyznaczyła sobie inny czas na ciążę.
Teraz sądzę, że dla mnie najprawdopodobniej najlepszym będzie urodzenie dziecka w wieku 32 lat
Deklaruje, że „zawsze pragnęła mieć dużą rodzinę”, najlepiej z trojgiem albo nawet czworgiem dzieci, lecz teraz „rozumie, że nie będzie w stanie urodzić i wcześnie i szybko i na raz jedno po drugim”.
Przyznaje, że temat jej macierzyństwa czasem pojawia się w dyskusjach w zespole. „Wtedy mówię do moich współpracowników, że nie będą mogli mnie zostawić, będą nianiami” – śmieje się. Ona sama pewne perspektywy w tym zakresie, jak już wspomniała, ma. Kontroluje również swój stan zdrowia. „Byłoby miło urodzić w wieku 32 lat. Na razie zrobiłam badania i wszystko jest w porządku” – zapewnia.
Teraz skupia się jednak przede wszystkim na przygotowaniach do Australian Open 2026. Sprawdzian przed wielkoszlemowym turniejem zdała na piątkę. W finale Brisbane International wygrała z Martą Kostiuk 6:4, 6:3, co tylko podbudowało jej morale. Cel na ten sezon? Jak najwięcej wygranych turniejów i utrzymanie pozycji numer jeden w rankingu WTA.
Aryna Sabalenka po meczu z Laurą Siegemund: Publiczność dała mi tę energię. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Aryna SabalenkaAFP

Aryna SabalenkaWilliam WestAFP

Aryna Sabalenka i jej partner Georgios FrangulisAl BelloAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
