W tym badaniu pierwsze miejsce zajęła Koalicja Obywatelska z poparciem 31,6 proc., a drugie PiS z wynikiem 26,7 proc. Trzecie miejsce zajęła Konfederacja. Jej wynik 12 proc. oznacza spadek aż o 4 proc. w porównaniu z poprzednim badaniem. Czwarte miejsce przypadło Konfederacji Korony Polskiej, która uzyskała 8,8 proc., co oznacza wzrost o 3,7 proc.
Braun na fali jak kiedyś Petru i Hołownia. Ile potrwa ta fala?
Czy taki trend może być stały? Czy Braun staje się atrakcyjniejszy dla elektoratu skrajnej prawicy? — Braun jest na takiej samej trajektorii jaką miał Petru po wyborach w 2015 r., czy jaką miał Hołownia po wyborach w 2020 r. — mówi prof. Jarosław Flis.
Andrzej Duda otwiera biuro w Krakowie. W pięknej willi
Przypomnijmy, że Ryszard Petru cieszył się dużą popularnością po udanych dla niego wyborach parlamentarnych w 2015 r. Jego partia Nowoczesna zdobyła ok. 7,6 proc. głosów. A w sondażach z przełomu 2015 i 2016 r. Nowoczesna czasami wyprzedzała Platformę Obywatelską.
Z kolei Szymon Hołownia po wyborach prezydenckich w 2020 r. był na bardzo podobnej fali, jak Petru pięć lat wcześniej. Hołownia zdobył 13,9 proc. głosów w I turze, jako kandydat bezpartyjny.
Awantura przed miesięcznicą. Tajemniczy mężczyzna obok Macierewicza. „Co ty za jeden jesteś?”
Grzegorz Braun po wyborach 2025 r. także przeżywa falę wzrostu popularności. W wyborach prezydenckich zdobył więcej głosów niż dawały mu sondaże. Dostał 6,3 proc. głosów i zajął czwarte miejsce.
Jest tak, że przez pewien czas „czarny koń” z wyborów — w tym wypadku z prezydenckich — przyciąga uwagę, są nadzieje, ale te nadzieje jak do tej pory nie trwały w takich przypadkach dłużej niż rok, dwa. To znaczy, że one mogą się skończyć tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. albo i wcześniej
— mówi prof. Flis.
Dodaje, że partie, które są lepiej zakorzenione na scenie politycznej, dawały sobie z tym radę. — Pytanie, czy Konfederacja jest lepiej zakorzeniona od partii Brauna. Główną przewagą PO nad Nowoczesną i Polską 2050 było to, że ona miała struktury, wielu radnych i władzę w wielu miejscach w Polsce. A to pracuje na partię. Konfederacja jest, czy też była partią protestu, buntu, wywracania stolika. Pytanie, czy ona już na tyle się zakorzeniła na scenie politycznej aby sobie z tym poradzić — zauważa politolog.
Kaczyński grzmi na miesięcznicy smoleńskiej. „Głoszą chwałę Putina”