Filip Starzyński może niebawem porzucić piłkarskie bezrobocie. 34-latek jest blisko dołączenia do KS-u Panattoni Goczałkowice-Zdrój – informuje Kamil Bętkowski.

Starzyński był przez wiele sezonów wyróżniającą się postacią na poziomie Ekstraklasy. Jego liczby do dzisiaj mogą robić wrażenie – 346 występów, 73 trafienia i 81 asyst. Na podstawie dobrych występów spróbował w 2015 roku swoich sił w belgijskim KSC Lokeren, ale po zaledwie rundzie wrócił na tarczy do ojczyzny.

W ostatnim sezonie 34-latek był związany z Ruchem Chorzów. Nie odgrywał już jednak znaczącej roli na boisku. Wraz z końcem kampanii doszło więc do rozstania. Od tego czasu doświadczony pomocnik przebywa na bezrobociu. To może się wkrótce zmienić.

Jak poinformował Kamil Bętkowski, Starzyński jest blisko dołączenia do LKS-u Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Na stole ma jeszcze propozycje z drugiej ligi, ale to Dolina Górnej Wisły przemawia do niego najmocniej.

Popularne

LKS już bez Łukasza Piszczka w roli grającego trenera zajmuje piąte miejsce w tabeli trzeciej ligi grupy III. Do liderującej Lechii Zielona Góra traci osiem „oczek”.

„Słyszę, że były zawodnik Ruchu Chorzów – Filip Starzyński blisko dołączenia do KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Grane są jeszcze 2 tematy z 2 ligi, ale najbliżej na chwilę obecną do Goczałkowic. Doświadczony pomocnik ma na swoim koncie blisko 350 spotkań w Ekstraklasie” – napisał Bętkowski.