Trump chce przejąć Grenlandię. Nawrocki: Liczę, że ta sprawa rozwiąże się na drodze dyplomatycznej
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Londynie prezydent został zapytany przez jednego z dziennikarzy o sprawę Grenlandii. – Wszyscy zdajemy sobie sprawę z jej strategicznego znaczenia. Liczę, że ta sprawa rozwiąże się na drodze dyplomatycznej między prezydentem Stanów Zjednoczonych a panią premier Danii – odparł prezydent.
– Oczywiście jeżeli spojrzymy na sprawę Grenlandii w sposób geopolityczny, strategiczny i uzmysłowimy sobie zagrożenie płynące ze strony Rosji, a z drugiej strony rywalizację ekonomiczną i gospodarczą ze strony Chin, to zobaczymy, że Grenlandia jest bardzo ważnym, strategicznym miejscem i wymaga poszerzonej dyskusji w rygorach partnerstwa. Mam wielką nadzieję, że tak to się skończy – dodał lider. Polityk przekazał również, że odpowiedzialność za wartości wolnego świata, za bezpieczeństwo, w zasadniczej mierze bierze NATO na czele z USA. – Głosy o strategicznym znaczeniu Grenlandii są bardzo ważne. Wierzę, że rozstrzygnie się to na drodze dojrzałej dyplomacji – zaznaczył.
Biały Dom podkreśla, że Donald Trump traktuje sprawę Grenlandii jako polityczny priorytet. Prezydent USA w niedzielę na pokładzie Air Force One stwierdził, że Stany Zjednoczone będą mieć Grenlandię „w taki czy inny sposób”, co wywołało sprzeciw w Europie.
Zobacz wideo Konfederacja łasi się do Karola Nawrockiego
Spotkanie Starmer-Nawrocki w Londynie
Prezydent Polski spotkał się we wtorek z premierem Zjednoczonego Królestwa Keirem Starmerem. Nawrocki złożył wizytę w siedzibie brytyjskiego premiera przy Downing Street 10 w Londynie. Tematem spotkania było bezpieczeństwo w Europie, współpraca wojskowa, plan pokojowy dla Ukrainy i sprawy gospodarcze między Polską a Wielką Brytanią.
Ponadto wcześniej informowano, że polska delegacja chciałaby poznać możliwości Brytyjczyków, dotyczące wysłania wojsk do Ukrainy po zawieszeniu broni. Według brytyjskiego Sunday Times, Wielka Brytania i Francja wspólnie mogą wysłać do 15 tys. żołnierzy, chociaż premier Starmer mówił, że siły pokojowe powinny liczyć co najmniej 50 tys. żołnierzy. – Elementy planu pokojowego zostaną omówione na spotkaniu przy Downing Street – zapowiedział szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz. Polska będzie też zachęcać Wielką Brytanię do zwiększenia swojej obecności wojskowej na wschodniej flance NATO. Obecnie w Polsce stacjonuje około 150 brytyjskich żołnierzy, którzy szkolą ukraińskich żołnierzy na poligonach w Żaganiu.
Przeczytaj również: „Jest projekt ustawy o aneksji Grenlandii. 'Postawmy sprawę jasno'”.
Źródła:Konferencja prasowa Karola Nawrockiego, IAR