Jak wyjaśnił Orlen, oferta norweskiego resortu energii jest efektem rozstrzygnięcia dorocznej rundy koncesyjnej APA, w której firmy ubiegają się o przydział nowych obszarów na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. „Jedna z zaproponowanych Orlenowi koncesji może okazać się przełomem, otwierającym nowe perspektywy wydobycia gazu w Norwegii” – przekazał koncern w komunikacie.

Spółka zaznaczyła, że podobnie jak w poprzednich latach, aplikowała o obszary położone blisko już posiadanych aktywów. Taka strategia ma umożliwić wykorzystanie istniejącej infrastruktury, co skraca czas i obniża koszty inwestycji. Zaoferowane koncesje leżą w sąsiedztwie złóż Skarv, Vilje, Yme oraz Yggdrasil.

„Najpodlejsze raczysko toczące tę branżę”. Restaurator ujawnia poważny problem

Na jednym z tych obszarów – na złożu Victoria – w 2000 r. odkryto duże, niekonwencjonalne zasoby gazu ściśnionego, szacowane na 140 mld m sześc. – przypomniał Orlen.

– Postęp, jaki dokonał się w technologiach wydobywczych w ostatnich latach, pozwala nam myśleć o zagospodarowaniu zasobów, które do niedawna uchodziły za niedostępne. Złoże Victoria jest szczególnie atrakcyjne – to jedno z największych, do tej pory niezagospodarowanych, złóż gazu na Norweskim Szelfie Kontynentalnym – ocenił Wiesław Prugar, członek zarządu Orlenu, cytowany w komunikacie.

Orlen Upstream Norway otrzymał propozycję objęcia 20 proc. udziałów w koncesji obejmującej złoże Victoria. Operatorem projektu ma być Aker BP.