Dlaczego to jest ważne?

3 grudnia 2024 r. Yoon Suk-yeol, czyli ówczesny prezydent Korei Południowej, ogłosił wprowadzenie stanu wojennego na terenie całego kraju. Polityk oskarżył wówczas Partię Demokratyczną Korei o sprzyjanie Korei Północnej, a także planowanie sabotażu. To wywołało mocny sprzeciw i falę protestów w kraju.

Stan wojenny w Korei Południowej został zniesiony już 4 grudnia 2024 r. Ponadto opozycja zawnioskowała o rozpoczęcie procedury impeachmentu wobec Suk-yeola Ostatecznie został on usunięty z urzędu i postawiony w stan oskarżenia. Zarzucana jest mu próba przeprowadzenia rebelii oraz zamachu stanu. Przy takich zarzutach w Korei Południowej maksymalną karą jest kara śmierci.

Jakie były zarzuty wobec Yoon Suk-yeola?

Kiedy sąd podejmie decyzję w sprawie Yoon Suk-yeola?

Co prokuratura chce zastosować wobec byłego prezydenta?

Jak Yoon Suk-yeol komentuje swoje oskarżenia?

Jaką karę chce prokuratura dla Yoon Suk-yeola?

Jak donosi „The Korea Herald”, zespół specjalnego prokuratora Cho Eun-seoka we wtorek zwrócił się do sądu o skazanie byłego prezydenta Korei Południowej właśnie na karę śmierci. „Insurekcja jest przestępstwem zagrażającym fundamentalnemu porządkowi ustanowionemu przez konstytucję” — powiedział specjalny prokurator podczas rozprawy w sprawie wyroku, która odbyła się w Sądzie Okręgowym w Seulu. Sąd ma podjąć decyzję w sprawie polityka w lutym.

Jak komentuje sprawę były prezydent Korei?

Yoon Suk-yeol twierdzi, że jest niewinny. Nieustannie przekonuje, że był uprawniony do wprowadzenia stanu wojennego jako głowa państwa. Twierdzi, że zrobił to, by zaalarmować opinię publiczną na temat obstrukcji działań rządu, którą miała prowadzić opozycja.