Bartosz Kurek to niewątpliwie jeden z bardziej utalentowanych polskich siatkarzy. To właśnie dzięki swojemu zamiłowaniu do sportu poznał przyszłą żonę. Anna Kurek również jest profesjonalną siatkarką, a poza boiskiem aktywnie rozwija swoje profile w mediach społecznościowych. Zakochani po raz pierwszy publicznie poinformowali o swoim związku w 2016 roku, a już cztery lata później stanęli na ślubnym kobiercu.
Z mojej strony na pewno była to miłość od pierwszego wejrzenia, a co do Ani, to już musicie jej pytać. Jestem ostrożnym facetem, jeśli chodzi o uczucia, ale tutaj od razu wiedziałem, że nie powinienem mieć żadnych obaw – wyznał Kurek na łamach książki „Ludzie ze złota”.
Dziś Anna i Bartosz stanowią jedną z bardziej zgranych par w świecie rodzimego sportu i mogą pochwalić się pokaźną grupą wielbicieli. Aby utrzymywać kontakt z fanami, siatkarska para aktywnie udziela się w sieci, gdzie chętnie prezentuje kulisy codziennego życia w Tokio. We wtorkowe popołudnie Anna Kurek niespodziewanie poinformowała za pośrednictwem Instagrama, że trafiła do szpitala.
Jak mówi japońskie przysłowie, można upaść siedem razy, ważne żeby wstać za ósmym – napisała pod zdjęciem ze szpitalnego łóżka.
Poza fotką z japońskiej placówki, na InstaStories pojawiło się też krótkie nagranie, na którym Kurek oznajmia, że czuje się dobrze i ma ogromną ochotę na kawę. Pod postem Anny błyskawicznie pojawiła się fala komentarzy.
Anulka, zdrówka; Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!; Co tam się dzieje? Zdrówka; Trzymaj się, Ania; Zdrowia i szybkiego powrotu na boisko – czytamy na Instagramie sportsmenki.
Pudelek również życzy Annie szybkiego powrotu do zdrowia!