Na Fallouta 5 przyjdzie nam jeszcze długo poczekać, ale mimo to wielu osób już teraz zastanawia się, gdzie powinna być osadzona akcja tej gry. Jeden z byłych pracowników studia Bethesda ma ciekawy pomysł w tej kwestii, o czym opowiedział w wywiadzie z serwisem Esportsinsider.

  1. Nate Purkeypile, który nadzorował warstwę artystyczną Fallouta 76, uważa, że następna odsłona cyklu powinna toczyć się na południu Stanów Zjednoczonych. Według niego osadzenie akcji w ruinach Georgii czy Luizjany zapewniłoby graczom świeże wrażenia.
  2. Jednocześnie Purkeypile jest przekonany, że seria musi trzymać się terenów USA. Dotyczy to jednak tylko głównych gier. Zabranie graczy do innych krajów w dodatkach byłoby dobrym pomysłem. Deweloperowi bardzo podobał się również mod Fallout: London.
  3. Nate Purkeypile jest natomiast zdecydowanie przeciwko osadzeniu akcji w Nowym Jorku. Wie, że wiele osób uważałoby to za dobry pomysł, ale według niego mamy już na rynku tak wiele gier, których akcja toczy się w tym mieście, że kolejne nie są już potrzebne.
  4. W wywiadzie zapytano go także, czy uważa, iż Appalachia nie była dobrym wyborem jako setting Fallouta 76. Purkeypile uważa, że nie. Według niego graczom bardzo spodobała się ta mapa. To, co im się nie podobało to odejście od elementów RPG.
  5. Inne pytanie dotyczyło lokacji, które mogły ocaleć przed wojną atomową. Purkeypile sądzi, że takie mogą istnieć w uniwersum Fallouta. Jako dobrych kandydatów podał Australię i Nową Zelandię. Sądzi również, że dobrym pomysłem byłoby pokazanie kiedyś, co dzieje się w Chinach, jak również osadzeni akcji jakiejś przygody na stacji kosmicznej.

Twórca uważa również, że 100 dolarów to zdecydowanie zbyt wysoka cena za grę. Według niego, nawet jeśli to jest celem wydawcy/dewelopera, to powinno to zostać osiągnięte przez dodatki, a nie bazową grę. Nate Purkeypile sądzi, że nawet 70 dolarów to dla wielu ludzi zbyt wiele.

Fallout 5