W tym roku minie osiem lat odkąd zapowiedziano The Elder Scrolls VI i udostępniono jedyny jak dotąd zwiastun gry. Oczekiwania wobec nowego tytułu Bethesdy są ogromne, a zdaniem byłego pracownika studia to właśnie z tego powodu deweloperzy nie spieszą się z jego wydaniem.
Ogromna presja
Nate Purkeypile to były artysta Bethesdy, który opuścił firmę w 2021 roku, aby skupić się na karierze solowego dewelopera. Niedawno udzielił wywiadu serwisowi Esports Insider, w którym stwierdził, że studio znalazło się w sytuacji bez wyjścia, biorąc pod uwagę olbrzymie oczekiwania fanów. Jego zdaniem niezależnie od tego, jak dobry będzie TES VI, i tak pojawi się ogromna liczba nieprzychylnych komentarzy i nie da się tego uniknąć.
Prowadzący zapytał również Purkeypile’a, dlaczego Bethesda zdecydowała się tak szybko zapowiedzieć grę, mimo że na jej premierę trzeba czekać tak długo. Powodem miało być uspokojenie nastrojów fanów.
Zawsze zakładałem, że ogłaszamy Starfield, a ponieważ od Skyrima minęło już tak dużo czasu, musieliśmy upewnić się, że ludzie nie będą na nas po prostu wkurzeni. […] Wyobrażam sobie, że dostarczenie tego tytułu zajmie im sporo czasu, bo ciąży na nich ogromna presja. Myślę też, że Starfield udowodnił, iż opóźnianie projektów jest w porządku. Wcześniej tak naprawdę nie było to normą. Przy Skyrimie było raczej: „Premiera będzie 11.11.11”, a my na to: „Co?! O rany, żadnej presji”.
Deweloper dodał też, że na twórcach TES IV ciąży mniejsza presja, by po prostu wydać grę na czas, ale znacznie większa, aby upewnić się, że będzie ona faktycznie dobra. Jego zdaniem to zdrowe podejście, o ile firma jest w tej kwestii szczera wobec zespołu. Purkeypile został również zapytany o to, co Bethesda może zmienić w formule The Elder Scrolls, aby zaskoczyć graczy.
Mam nadzieję, że The Elder Scrolls VI wprowadzi jakieś nowe pomysły – na przykład systemy, których jeszcze nigdy nie widzieliśmy. Kto wie, może magia będzie działać w zupełnie inny sposób albo pojawi się nowe drzewko perków. Zawsze zastanawiało mnie też, co znajduje się poza kontynentem Tamriel. To w zasadzie jeden wielki ląd. Czy nie ma tam całej planety do odkrycia? Co jeszcze jest gdzieś dalej? To są pytania, które od zawsze mnie nurtowały. Myślę, że ciekawa byłaby mieszanka takich elementów. Gdyby można było pływać statkiem czy czymś podobnym, byłoby super.
Jeżeli natomiast chodzi o umiejscowienie akcji TES VI, Purkeypile ma nadzieję, że Bethesda zdecyduje się skupić na jednym regionie Tamriel, ponieważ to właśnie ogromna liczba planet spowodowała, że Starfield nie przypadł mu do gustu.
Więcej:Twórca Cyberpunka 2077 wyjaśnia, dlaczego męski V nagle zniknął z reklam
