- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Graham zinterpretował w ten sposób wcześniejszy wpis prezydenta USA zachęcający Irańczyków do dalszych protestów przeciwko reżimowi w Teheranie i zapowiadający, że „pomoc jest w drodze”.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Jaką pomoc zapowiedział Donald Trump dla Irańczyków?
- Co senator Lindsey Graham mówi o atakach na Iran?
- Jakie działania planuje Trump w odpowiedzi na protesty w Iranie?
- Co oznacza hasło 'Make Iran Great Again’ w kontekście Trumpa?
Pomoc Trumpa wobec Iranu? Senator wskazał „sedno”
„Śmiertelny cios zadany ajatollahowi będzie połączeniem niewiarygodnej patriotycznej odwagi protestujących i zdecydowanych działań prezydenta Trumpa (…) Punktem zwrotnym tej długiej drogi będzie determinacja prezydenta Trumpa” — napisał Graham. „Bez żołnierzy na ziemi, ale rozpętując piekło — zgodnie z obietnicą — na reżim, który przekroczył każdą czerwoną linię. Ogromna fala ataków wojskowych, cybernetycznych i psychologicznych to sedno »pomocy w drodze«” — dodał.
Senator zapowiedział, że spodziewa się zniszczenia „infrastruktury, która umożliwia masakrę i rzeź narodu irańskiego” i zabicia odpowiedzialnych za to przywódców. „Długi koszmar narodu irańskiego wkrótce się skończy. Jestem bardzo dumny z prezydenta Trumpa” — oznajmił.
Konsekwencje ostrzeżeń Trumpa
Graham jest jednym z czołowych orędowników uderzenia na Iran niemal od początku protestów. Podczas niedawnego spotkania z Trumpem, prezydent USA podpisał jego czapkę z hasłem „Make Iran Great Again” (MIGA), które Trump powtórzył we wtorkowym wpisie obiecującym pomoc.
„Irańscy Patrioci, protestujcie dalej — przejmijcie swoje instytucje! Zachowajcie nazwiska zabójców i oprawców. Zapłacą wysoką cenę” — napisał Trump na platformie Truth Social. „Odwołałem wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami, dopóki bezsensowne zabijanie demonstrantów się nie skończy. Pomoc jest w drodze!” — dodał.
Trump ma we wtorek o godz. 22 czasu polskiego spotkać się ze swoimi czołowymi doradcami na temat możliwych sposobów odpowiedzi na irańskie protesty. Wśród dostępnych opcji miały być ataki wojskowe — czym Trump wielokrotnie otwarcie groził już wcześniej — a także cybernetyczne, sankcje lub wsparcie czołowych głosów przeciwnych reżimowi.