Po spotkaniu prezydent wyszedł do dziennikarzy na konferencję prasową. Gdy opuszczał budynek, tuż przed nim przemknął słynny kot Larry, stały bywalec Downing Street.

– Nie będziemy sami dzisiaj na konferencji prasowej – stwierdził na to Nawrocki, dodając: – Ktoś z nami wyszedł, był z nami kot z Downing Street.

Chwilę potem obecni na miejscu reporterzy zaczęli podpowiadać prezydentowi, że to kot Larry. – Jak? Larry? – upewnił się Nawrocki, po czym oznajmił: – Nie poznaliśmy się tak dobrze, żebym poznał jego imię.

Nawrocki w Londynie. Spotkał się z brytyjskim premierem

Prezydent przypomniał, że w Polsce przebywa ponad 100 brytyjskich żołnierzy. – Wielka Brytania wykazała także solidarność po ataku dronów na granice polskie we wrześniu zeszłego roku, to było przedmiotem naszej dyskusji – powiedział Nawrocki.

Innym omawianym tematem był – zgodnie z relacją prezydenta – rozwój współpracy polskiego i brytyjskiego przemysłu zbrojeniowego. – Oba te przemysły i firmy budują dzisiaj potencjał obronny także Rzeczypospolitej, szczególnie w ramach programu projektu Miecznik w budowaniu fregat, ale także systemów obrony powietrznej – stwierdził prezydent.

Podczas briefingu prasowego Karol Nawrocki dostał też pytanie o sprawę Zbigniewa Ziobry i uzyskanie przez niego azylu politycznego, na co stwierdził, że „mamy sytuację w Polsce, w której ustrój państwa jest w istocie demolowany przez wiele decyzji dzisiejszej większości parlamentarnej i dzisiejszego rządu, Konstytucja jest łamana”.

Oprócz tego oznajmił, że „są w Polsce osoby, które nie mogą liczyć na sprawiedliwy proces”. – A decyzja o pozostaniu w kraju albo o opuszczeniu kraju jest ich indywidualną decyzją – stwierdził, dodając potem, że „stara się nie oceniać decyzji tych liderów państw, które są podejmowane w sposób autonomiczny”.

Źródło: X, PAP, WP Wiadomości