Wybory na nowego przewodniczącego Polski 2050 – przeprowadzone za pomocą zdalnego głosowania – miały pokazać nową jakość w polityce, a w dużej mierze okazały się farsą. Wszystko przez to, że do wyłonienia zwycięzcy ostatecznie nie doszło, oficjalnie z powodu „problemów technicznych”. W pewnym momencie system obsługujący głosowanie przestał działać.
Firma, od której Polska 2050 kupiła pakiet usługi, przeprowadziła analizę problemu. Interankieta nie stwierdziła ataku ani wpływu osób trzecich, co sugerowali niektórzy politycy tej formacji.
Kłopot okazał się bardziej prozaiczny. Polska 2050 wykupiła pewien pakiet usług, który miał obsługiwać określoną liczbę użytkowników – prawdopodobnie do 1000 osób, a uprawnionych do głosowania było ok. 700 osób. Teoretycznie zapas był więc spory.
Problem w tym, że w trakcie głosowania część działaczy tej formacji dzieliła się zdjęciami, nagraniami bądź linkami w sieci, co sprawiło, że postronni ludzie również chcieli się zalogować i sprawdzić, jak w praktyce wygląda takie głosowanie. System został przeciążony i zablokował się automatycznie, ze względów bezpieczeństwa.
Unieważnione wybory w Polsce 2050. Oszczędność, która będzie słono kosztować
Firma zapewniająca usługę przekonuje, że wszystkie oddane głosy pochodziły z kont, które wcześniej otrzymały autoryzowany e-mail. Innymi słowy: nikt nieuprawniony nie oddał głosu. Tyle tylko, że wejść na formularz do głosowania w krótkim czasie było tak dużo (Szymon Hołownia mówił w Sejmie o 20 tys. takich prób – red.), że pakiet zakupiony przez partię Polska 2050 okazał się zbyt skromny, by wytrzymać taki napór.
Firma, od której Polska 2050 kupiła usługę, posiada w swym portfoliu profesjonalną ofertę przeznaczoną pod tego typu działania. Partia wybrała jednak inną, standardową ofertę, prawdopodobnie też dużo tańszą. Pokusa drobnej oszczędności będzie jednak Polskę 2050 kosztować słono – ugrupowanie płacić będzie bowiem jeszcze długo za wizerunkową wpadkę.
W piątek odbędzie się natomiast Rada Krajowa Polski 2050, która zdecyduje, w jaki sposób przeprowadzić drugą turę wyborów, a być może by rozpisać je na nowo. Przypomnijmy, że w wyborczej dogrywce mierzyły się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Przewodniczącym partii formalnie pozostaje natomiast Hołownia.
Poniżej zamieszczamy przesłane Interii pełne oświadczenie firmy, która przygotowała usługę dla Polski 2050:
„Oświadczenie w sprawie głosowania przeprowadzonego w partii Polska 2050 za pośrednictwem serwisu Interankiety:
Po przeanalizowaniu aktywności związanej z głosowaniem przeprowadzonym przez Polskę 2050 stwierdziliśmy, że nie doszło do żadnego ataku ani wpływu osób trzecich. System działał prawidłowo.
W trakcie głosowania do wyników doliczane były wyłącznie głosy ważne, pochodzące z autoryzowanych zaproszeń e-mail. Nie odnotowaliśmy dodania żadnych głosów nadmiarowych ani nieautoryzowanych.
Zablokowane zostało konto, w ramach którego realizowano głosowanie – automatycznie, ze względów bezpieczeństwa – z powodu bardzo dużej liczby żądań dostępu do formularza w krótkim czasie. W naszej ocenie mogło to wynikać z udostępnienia linku do głosowania w mediach społecznościowych, co spowodowało gwałtowny wzrost ruchu.
Polska 2050 korzysta ze standardowego planu zakupionego samodzielnie. Oferujemy również dedykowaną usługę do przeprowadzania głosowań online (przystosowaną do większej skali i podwyższonych wymagań bezpieczeństwa), jednak w tym przypadku nie była ona wykorzystywana.
Wyniki analizy zostały przekazane przedstawicielom Partii Polska 2050″.
- Sekretarz generalny ONZ zdecydował. Reuters: Stanowisko komisarza ds. uchodźców obsadzone
- Minister zgłosiła kandydaturę. Powalczy o przywództwo w Polsce 2050
Polska 2050 na listach z KO? Pełczyńska-Nałęcz stanowczoPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
