Groźby Kremla. „Specjalna operacja wojskowa” przeciwko Armenii
Armenia miałaby zostać celem „specjalnej operacji wojskowej Rosji” – do takiego działania wezwał prezenter rosyjskiej telewizji państwowej, jeden z naczelnych propagandystów Kremla, Władimir Sołowjow. W programie w poprzedni weekend stwierdził, że sytuacja w Armenii przypomina tę w Wenezueli. – Dla nas wydarzenia w Armenii są znacznie bardziej bolesne niż te w Wenezueli. Utrata Armenii to ogromny problem – cytuje jego słowa „Kyiv Post”. Dalej przekonywał, że Moskwa „powinna ustalić cele”. – Czas na gry się skończył. Do diabła z prawem międzynarodowym i porządkiem światowym – stwierdził Sołowjow. Wreszcie porównał okoliczności rozpoczęcia „specjalnej operacji wojskowej” przeciwko Ukrainie. Jego zdaniem argumentem jest „bezpieczeństwo narodowe” Rosji.
Armenia wezwała ambasadora Rosji
W odpowiedzi na te skandaliczne groźby Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii poinformowało, że ambasador Rosji w Armenii Siergiej Kopyrkin otrzymał wezwanie. Rzecznik resortu powiedział, że w notatce do ambasadora podkreślono, iż uwagi Sołowjowa „stanowią niedopuszczalne naruszenie suwerenności Republiki Armenii i rażąco naruszają fundamentalne zasady przyjaznych stosunków między Armenią a Rosją.”Kyiv Post” podał, że Ruben Rubinyan, wiceprzewodniczący parlamentu Armenii, porównał Sołowjowa do „szczekającego psa”, a Aram Sargsjan, były premier kraju, potępił „propozycję przekształcenia Armenii w rosyjską strefę wpływów i podporządkowania jej siłą militarną.” Propagandysta przeszłości wielokrotnie wzywał Kreml do wystrzelenia broni jądrowej na Ukrainę i stolice Europy, określając wojnę jako „świętą”.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie zaatakowali prawie 300 dronami
We wtorek, 13 stycznia, Kijów poinformował, że do nocnych ataków na Ukrainę Rosjanie użyli prawie 300 dronów uderzeniowych i 25 rakiet, w tym pocisków balistycznych. Celowali w infrastrukturę energetyczną. Ukraiński prezydent apeluje do Zachodu o dodatkową broń przeciwlotniczą. Przerwy w dostawach prądu i ogrzewania coraz bardziej dają się Ukraińcom we znaki. Sytuację pogarszają mrozy. Większość rosyjskich dronów i część rakiet udało się Ukraińcom zestrzelić, ale – jak podało wojsko – 24 obiekty zostały trafione. Wiadomo o uderzeniach w Charkowie, Odessie i w elektrociepłownię w Krzywym Rogu. Ekspert do spraw energii Wołodymyr Omelczenko powiedział, że nocny rosyjski atak uderzył w systemy elektroenergetyczne i grzewcze ukraińskiej stolicy. W zeszłym tygodniu rosyjskie rakiety balistyczne uderzyły w kijowskie ciepłownie, powodując poważne problemy w ogrzewaniu około połowy bloków mieszkalnych. W reakcji na nocny atak ukraiński prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja musi zrozumieć, iż zimno nie pomoże jej wygrać wojny. Podkreślił, jego kraj każdego dnia potrzebuje rakiet do systemów obrony przeciwlotniczej i liczy na przyspieszenie uzgodnionych amerykańskich i europejskich dostaw.
Czytaj również: „Poważny incydent na Morzu Czarnym. Media: Zaatakowano dwa tankowce”.
Źródła:”Kyiv Post”, IAR