Wrześniowe wybory parlamentarne w Mołdawii stanowiły rzadki demokratyczny przełom na spornym obszarze granicznym Europy. W obliczu jednej z najbardziej agresywnych w ostatnich latach kampanii hybrydowej mającej zakłócić wybory kraj ten wyraził zdecydowaną wolę dalszej integracji europejskiej i wzmacniania demokracji.

Znaczenie wyniku tych wyborów wykracza daleko poza granice Mołdawii. Podczas gdy Ukraina nadal walczy z Rosją o swoje istnienie, Gruzja stoi w obliczu zagrożeń ze strony sił politycznych powiązanych z Kremlem, a Unia Europejska boryka się z presją wywieraną przez ruchy populistyczne, Mołdawia wybiera alternatywną ścieżkę. Udowadnia, że demokratyczna odporność może zwyciężyć, nawet pomimo ciągłej presji — ale tylko przy dobrym zarządzaniu, solidnym poziomie bezpieczeństwa i stałym wsparciu międzynarodowym.

Sukces Mołdawii nie oznacza jednak końca sporów. To początek nowej fazy hybrydowej konfrontacji. Po nieudanej próbie wpłynięcia na wynik wyborów lub zdestabilizowania kraju Moskwa zmienia taktykę — przechodzi od bezpośrednich zakłóceń do ciągłej dywersji. Obejmuje ona osłabianie zdolności instytucjonalnych kraju, podważanie zaufania publicznego do władz, wykorzystywanie słabości gospodarczych i infiltrację sieci krajowych za pośrednictwem lokalnych przedstawicieli. Stabilność polityczna Mołdawii zależy obecnie od jej zdolności do przekształcenia legitymizacji wyborczej w rzeczywisty, trwały postęp.

Kraj ten odgrywa obecnie kluczową rolę strategiczną. Jego odporność wzmacnia zachodnią flankę Ukrainy, uniemożliwia Rosji wywieranie presji i destabilizację na równoległym froncie, poprawia powiązania energetyczne i handlowe z Rumunią oraz wzmacnia wiarygodność narracji UE dotyczącej rozszerzenia wspólnoty. To, czy Mołdawia pozostanie na obranej ścieżce, będzie miało wpływ na opinie dotyczące tego, czy Europa jest w stanie chronić demokratyczne osiągnięcia na swoich granicach, czy też Rosja może po prostu pokonać Zachód, niszcząc wrażliwe kraje narzędziami niemilitarnymi.

Zaangażowanie Europy, ambiwalencja USA

Wybory w Mołdawii uwypukliły różne podejścia Zachodu. UE zajęła zdecydowane stanowisko, uznając wybory w tym kraju za kluczowe zarówno dla bezpieczeństwa kontynentu, jak i integralności demokratycznej. Stany Zjednoczone natomiast wydawały się niezdecydowane. Zadeklarowały poparcie dla Mołdawii, ale wcześniejsze cięcia pomocy dla niej osłabiły zdolność społeczeństwa obywatelskiego i mediów do obrony w tym krytycznym momencie.

Bruksela popierała rządzącą w tym kraju Partię Akcji i Solidarności (PAS) jeszcze przed wyborami z 2025 r. To odzwierciedla jej długotrwałe zaangażowanie w integrację kraju z instytucjami unijnymi. Przyznanie Mołdawii statusu kandydata do UE, a następnie stały postęp w procesie akcesyjnym, sygnalizowały, że integracja jest więcej niż tylko symbolicznym gestem — jest realną perspektywą. Głównym motorem tych postępów były inicjatywy dotyczące reform zarządzania, budowania potencjału instytucjonalnego i dostosowania do przepisów UE.

Obywatelka Moławii oddająca głos podczas wyborów parlamentarnych, Kiszyniów, 28 września 2025 r.

Obywatelka Moławii oddająca głos podczas wyborów parlamentarnych, Kiszyniów, 28 września 2025 r.Anadolu / Contributor / Getty Images

1 listopada Mołdawia oficjalnie przystąpiła do Konwencji o wspólnej procedurze tranzytowej. Krok ten jeszcze bardziej zacieśnia jej więzi gospodarcze i logistyczne z UE i Ukrainą. Europa zapewniła również Kiszyniowowi specjalną pomoc w zakresie cyberbezpieczeństwa, ochrony wyborów i współpracy regulacyjnej, traktując Mołdawię jako państwo frontowe, którego siła i zdolność do obrony demokracji mają kluczowe znaczenie dla stabilności kontynentu. Kiszyniów coraz bardziej zauważa, że jego los powiązany jest z losem Ukrainy i wiarygodnością inicjatywy rozszerzenia UE na wschód.

Zmieniające się podejście Waszyngtonu do pomocy uwypukliło geopolityczne skutki niekonsekwentnego zaangażowania USA w Europie. Skłoniło to kraje europejskie do podjęcia działań i zwiększenia wsparcia dla Mołdawii, podkreślając potrzebę włączenia jej w niezawodną współpracę transatlantycką. Chociaż kanały bezpieczeństwa i wywiadu pozostają aktywne, zmniejszenie finansowania dla społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów stworzyło niebezpieczną lukę w okresie wyborczym — i podkreśliło potrzebę stałych inwestycji w odporność demokratyczną.

Sytuacja w Mołdawii po wyborach

Mianowanie na urząd premiera Mołdawii Alexandru Munteanu i utworzenie proeuropejskiego rządu było logicznym skutkiem wyborów. Partia PAS utrzymała kontrolę nad rządem. Wynik głosowania potwierdził również słuszność strategii opartej na przejrzystości, reformie praworządności i pogłębianiu więzi z Zachodem.

Sukces Mołdawii wynika z ukierunkowanego budowania instytucji. W miesiącach poprzedzających wybory władze zintensyfikowały swoje wysiłki w tym kierunku, wzmacniając zasady monitorowania finansowania politycznego, protokoły cyberobrony i poprawiając międzyagencyjną współpracę w sytuacjach kryzysowych.

W dniu wyborów wieloagencyjna komórka kryzysowa reagowała w czasie rzeczywistym na próby zakłócenia przebiegu głosowania. Kluczową rolę odegrały w tym grupy społeczeństwa obywatelskiego i niezależne organizacje medialne, intensyfikując działania monitorujące, nagłaśniając tajne operacje wywierania wpływu i finansowania oraz przeciwdziałając kampaniom dezinformacyjnym, w tym tym skierowanym do wyborców z diaspory.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dużą rolę odegrało również zaangażowanie społeczeństwa. Dziennikarstwo śledcze przypomniało ludziom o skutkach życia w skorumpowanych, opanowanych przez państwo systemach. Działania te pomogły wykorzystać zbiorową pamięć jako narzędzie polityczne. Czujność obywateli, zaangażowanie młodzieży i struktury oddolne okazały się kluczowe zarówno dla zwiększenia frekwencji wyborczej, jak i obrony środowiska informacyjnego.

Wzmocnienie instytucji demokratycznych nie oznacza jednak, że prounijna droga Mołdawii jest nieodwracalna. Owszem, PAS rządzi samodzielnie w spolaryzowanym kraju, podczas gdy opozycja pozostaje zarówno podzielona, jak i zjednoczona w kwestionowaniu jej legitymizacji. W kraju utrzymuje się jednak powszechne zmęczenie społeczno-gospodarcze. Nowi gracze polityczni i ruchy obywatelskie zaczynają kształtować scenę powyborczą, wprowadzając ryzyko pluralizmu, ale także otwierając nowe obszary rywalizacji o wpływy. W obliczu presji inflacyjnej, wrażliwości na ceny energii i wysokiego wskaźnika emigracji, społeczeństwo Mołdawii pozostaje podatne na manipulacje.

Kluczem do utrzymania zaufania publicznego jest skuteczne sprawowanie rządów i osiągnięcie wymiernych postępów na drodze integracji z UE. A te wymagają:

  • reform w zakresie praworządności i przeciwdziałania korupcji,
  • stabilności fiskalnej i kontroli inflacji,
  • dywersyfikacji źródeł energii i modernizacji infrastruktury,
  • reformy administracji publicznej i cyfryzacja,
  • rozwoju lokalnych społeczności w celu zmniejszenia regionalnych dysproporcji społeczno-gospodarczych,
  • wzmocnienia trwałej odporności społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów.

Doświadczenia Mołdawii związane z rosyjskimi naciskami energetycznymi stanowią cenny punkt odniesienia dla obecnej sytuacji. Moskwa wielokrotnie próbowała wykorzystać dostawy gazu i ceny jako narzędzie polityczne, stosując takie taktyki, jak ograniczenia dostaw i kary cenowe.

Zamiast ulec, Mołdawia przyspieszyła działania na rzecz dywersyfikacji, wzmocniła powiązania energetyczne z Rumunią, uzyskała dostęp do rynków europejskich i znacznie zmniejszyła swoją zależność od rosyjskiej energii. Kiedy w latach 2024–2025 Rosja ponownie zwiększyła presję energetyczną, podjęte wcześniej przez Kiszyniów działania zapobiegawcze pozwoliły złagodzić jej skutki. Ta zdolność do przekształcenia strukturalnej wrażliwości w strategiczną autonomię stanowi ważny element strategii Mołdawii — nie eliminuje ona ryzyka, ale ogranicza możliwości wywierania presji przez Moskwę i zwiększa zaufanie społeczne do władz.

Skuteczne zarządzanie ma obecnie kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jeśli zaufanie społeczeństwa — zwłaszcza uboższych lub bardziej konserwatywnych grup — do rządu zostanie nadszarpnięte, stworzy to pole do manipulacji.

Mimo że Rosja jest nadwyrężona wojną w Ukrainie, nie stroni od wykorzystywania Naddniestrza — separatystycznego regionu Mołdawii — do wywierania presji na Kiszyniów. Kolejnym rosnącym dla niego zagrożeniem jest Gagauzja. Wyniki ostatnich wyborów w tym regionie ujawniły przeważające poparcie jego mieszkańców dla frakcji antyeuropejskich oraz głęboko zakorzenione prorosyjskie nastroje związane z duchowieństwem i zależnościami gospodarczymi od Moskwy. Naddniestrze i Gagauzja razem stanowią przykład podwójnego zagrożenia dla Mołdawii. Oba regiony mogą stać się polem zamrożonego konfliktu, bo oba są podatne na wpływy Moskwy.

Zewnętrzne otoczenie strategiczne

Kluczowe znaczenie dla przyszłości Mołdawii ma los Ukrainy. Jeśli nadal będzie ona powstrzymywać rosyjskie postępy terytorialne i utrzyma dostęp do Morza Czarnego, bufor bezpieczeństwa Mołdawii pozostanie nienaruszony. Destabilizująca zmiana, szczególnie w pobliżu Odessy, mogłaby jednak zachęcić Rosję do eskalacji działań hybrydowych.

Los Mołdawii mocno powiązany jest również z Rumunią. Jest ona dla Kiszyniowa kluczowym punktem oparcia — to dla niej dyplomatyczny orędownik, partner energetyczny i brama do integracji europejskiej. Spójność polityczna Rumunii jest siłą stabilizującą Mołdawię. Wewnętrzna niestabilność w Bukareszcie mogłaby jednak osłabić jej strategiczną pozycję i negatywnie wpłynąć na tempo procesu akcesyjnego do UE.

Przyszłość Mołdawii jest wreszcie powiązana ze zdolnością Brukseli do realizacji jej celów. Dla społeczeństwa mołdawskiego integracja z UE musi być czymś realnym i możliwym do zrealizowania, a nie tylko hasłem retorycznym. Aby tak było, potrzebne jest terminowe i ukierunkowane finansowanie, otwarcie i przegląd rozdziałów dotyczących członkostwa oraz integracja infrastruktury i energii. Skoordynowane komunikaty i wsparcie ze strony stolic UE mają kluczowe znaczenie dla tego procesu.

Flaga Mołdawii i Unii Europejskiej na fasadzie budynku rządu w Kiszyniowie przed wyborami parlamentarnymi, 26 września 2025 r.

Flaga Mołdawii i Unii Europejskiej na fasadzie budynku rządu w Kiszyniowie przed wyborami parlamentarnymi, 26 września 2025 r.NurPhoto / Contributor / Getty Images

Ostatnie komunikaty z Brukseli są zachęcające. W swoim rocznym sprawozdaniu w sprawie rozszerzenia na 2025 r. Komisja Europejska uznała Mołdawię za kraj, który w ciągu ostatniego roku przeprowadził najwięcej reform — „pomimo ciągłych zagrożeń hybrydowych i prób destabilizacji kraju na jego drodze do UE”.

Wysocy rangą urzędnicy UE uznali rozszerzenie za strategiczną konieczność, biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Kaja Kallas możliwość przystąpienia nowych członków do 2030 r. uznała za „realistyczną” i wynikającą z potrzeb bezpieczeństwa Europy. Stwierdzenie to umacnia pozycję Mołdawii jako lidera tego procesu.

Ważną rolę w kształtowaniu przyszłości Mołdawii odgrywa również postawa Stanów Zjednoczonych. Chociaż na poziomie retoryki ich poparcie dla Kiszyniowa pozostaje silne i zaostrzyły sankcje wobec destabilizujących ją rosyjskich podmiotów, cięcia finansowe spowodowały luki operacyjne w społeczeństwie obywatelskim i osłabiły solidność instytucjonalną. Nieustanne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych we wspieranie Kiszyniowa jest ważnym czynnikiem jego sukcesu.

Nie bez znaczenia jest wreszcie rola Turcji. Choć nie jest głównym graczem w Mołdawii, ma silne wpływy w Gagauzji — głównie historyczne i kulturowe. Angażuje się również w pragmatyczną współpracę zarówno z Mołdawią, jak i Rumunią, co stanowi ważny, choć drugorzędny element regionalnego krajobrazu geopolitycznego.

Budowanie siły demokracji na przyszłość

Wybory w Mołdawii pokazały, że można przeciwstawić się hybrydowym środkom przymusu i umocnić demokrację na granicach Europy. To jednak nie koniec, a dopiero punkt wyjścia. Obecnie uwaga wszystkich przenosi się z uczciwości wyborów na ich trwałe skutki — zdolność władz do realizacji reform, utrzymania zaufania publicznego i ochrony przestrzeni obywatelskiej w obliczu ciągłej presji ze strony Rosji.

Rosja nie zrezygnuje ze swoich celów, ale je skoryguje. Zdolność Mołdawii do konsolidacji instytucji szybciej niż zewnętrzni aktorzy będą w stanie pomóc zadecyduje o tym, czy ten moment stanie się trwałym punktem zwrotnym, czy tylko chwilową przerwą w presji. Jej trajektoria zależy od solidnego zarządzania wewnętrznego i efektywności, stabilności Rumunii, zaangażowania UE w osiągnięcie wiarygodnego postępu na drodze akcesyjnej oraz zdolności Ukrainy do powstrzymania rosyjskiej agresji.

Możliwe scenariusze

Istnieje kilka możliwych scenariuszy rozwoju zdarzeń.

Duże prawdopodobieństwo: kontrolowany postęp w integracji europejskiej pod stałą presją ze strony Rosji

Mołdawia nadal dąży do członkostwa w UE, znajdując się jednak pod stałą presją. Ukraina skutecznie broni się przed rosyjską agresją, wsparcie Rumunii stanowi niezawodną kotwicę, a UE utrzymuje tempo integracji wraz z ukierunkowaną pomocą. Chociaż wciąż pojawiają się rosyjskie ataki hybrydowe, nie zagrażają one jedności instytucjonalnej ani determinacji społeczeństwa.

Setki członków i zwolenników rządzącej Partii Akcji i Solidarności (PAS), Kiszyniów, 26 września 2025 r.

Setki członków i zwolenników rządzącej Partii Akcji i Solidarności (PAS), Kiszyniów, 26 września 2025 r.NurPhoto / Contributor / Getty Images

Egzekwowanie zachodnich sankcji energetycznych i ostrożne zarządzanie aktywami rosyjskiego giganta energetycznego Łukoil podkreślają zaangażowanie Mołdawii w dostosowanie się do społeczności euroatlantyckiej przy jednoczesnym zapewnieniu stałych dostaw energii. Ta wytrwałość została ukształtowana przez wcześniejsze doświadczenia związane z rosyjskim przymusem energetycznym i działania na rzecz dywersyfikacji.

Ponieważ ponad połowa handlu Mołdawii jest powiązana z UE, a jej eksport kierowany jest głównie na rynki europejskie, Rumunia i logistyka dunajska nadal pełnią rolę głównego bufora gospodarczego. Połączenia energetyczne funkcjonują, a transformacja Łukoilu przebiega bez systemowych zakłóceń w dostawach. Zarządzanie nadal jest zadaniem wymagającym, ale działa, a zaufanie społeczne do rządu w dużej mierze się utrzymuje.

Konsekwencjami tego są stopniowa konwergencja z UE, dalsze wzmacnianie administracji oraz okresowe, ale ograniczone niepokoje społeczne. Rządzenie pod presją staje się normą, a nie czynnikiem destabilizującym.

Średnie prawdopodobieństwo: spowolnienie reform, napięcia gospodarcze i cykliczne protesty

Presja gospodarcza i nierównomierne korzyści hamują tempo reform. Rośnie niecierpliwość społeczeństwa, zwłaszcza wśród grup znajdujących się w trudnej sytuacji gospodarczej, a siły opozycyjne wykorzystują niezadowolenie społeczne. Rosja zmienia swoich przedstawicieli i modyfikuje komunikaty, aby wykorzystać frustrację Mołdawian.

Egzekwowanie sankcji zachodnich powoduje przejściowe wyzwania związane z cenami paliw i logistyką w związku z przeniesieniem aktywów Łukoilu. Zmiana ta prowadzi do tymczasowego wahania cen i budzi obawy, tworząc podatny grunt dla dezinformacji przedstawiającej zaangażowanie Zachodu jako źródło problemów gospodarczych.

Zwolennicy Igora Dodona i prorosyjskiej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii protestujący przed parlamentem w Kiszyniowie w Mołdawii, 29 września 2025 r.

Zwolennicy Igora Dodona i prorosyjskiej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii protestujący przed parlamentem w Kiszyniowie w Mołdawii, 29 września 2025 r.Anadolu / Contributor / Getty Images

Obawy związane z kosztami utrzymania są potęgowane przez kampanie dezinformacyjne. UE i Rumunia nadal udzielają Mołdawii wsparcia, ale rozproszenie uwagi politycznej zwiększa niepewność. Zaufanie do rządu ulega wahaniom, a zmęczenie instytucjonalne staje się coraz bardziej widoczne.

Konsekwencjami tego scenariusza są spowolnienie postępów w procesie akcesyjnym UE, sporadyczne protesty i okresowe naciski na przeprowadzenie przedterminowych wyborów. Sytuacja gospodarcza co do zasady się nie zmienia, ale zrośnie zmęczenie polityczne i psychologiczne.

Niskie prawdopodobieństwo: hybrydowe przejęcie Mołdawii przez Rosję i reorganizacja geopolityczna

Połączenie destabilizujących czynników zewnętrznych i wewnętrznych stwarza pole do niezadowolenia społecznego, exodusu elit i zwiększenia wpływów hybrydowych Moskwy. Do takich czynników zaliczają się postępy Rosji w Ukrainie, zwłaszcza w okolicach Odessy, pogarszająca się sytuacja polityczna i gospodarcza w UE, która przyczynia się do osłabienia procesu akcesji do UE, zawirowania polityczne w Rumunii oraz znaczący kryzys gospodarczy lub kryzys legitymizacji.

W tych warunkach restrukturyzacja Łukoilu jawi się jako jedna z kilku słabości, stanowiąca raczej źródło niepokoju niż poważny wstrząs systemowy. Obawy społeczne są spotęgowane dodatkowo przez gwałtowne wzrosty cen. Rosja strategicznie wykorzystuje pozostałe kanały gospodarcze, w tym ukierunkowane bariery rolnicze, powiązania energetyczne w Naddniestrzu i tajne sieci finansowania.

Biorąc pod uwagę ograniczoną zależność Mołdawii od handlu, Moskwa zamiast polegać na bezpośredniej presji gospodarczej stosuje taktyki takie jak przejmowanie elit, wojna informacyjna i narracje mające na celu wywołanie paniki. Dodatkowo wykorzystuje Naddniestrze i Gagauzję jako dodatkowe narzędzia destabilizacji politycznej i finansowej Mołdawii, co pogłębia lokalne napięcia i tworzy możliwości wywierania ukierunkowanego wpływu.

Konsekwencje tego scenariusza obejmują erozję instytucjonalną, ograniczenie przestrzeni obywatelskiej, zastój w procesie integracji z UE i niejednoznaczną postawę w polityce zagranicznej. Nie prowadził to do upadku Mołdawii, ale do regresu — strategicznego i trudnego do odwrócenia.