Wielowątkowa, intensywna debata o polskiej gospodarce w gronie przedstawicieli świata biznesu, polityki oraz nauki i środowiska eksperckiego odbędzie się 9 lutego 2026 r. w Warszawie. Zapraszamy na EEC Trends. Rejestracja dostępna na stronie wydarzenia.

  • Rosja mierzy się z załamaniem wydobycia ropy naftowej. Tak źle nie było od dawna.  
  • „Winnym” tej sytuacji jest Donald Trump. Przez amerykańskie sankcje kraje, które dotychczas chętnie kupowały surowiec z Moskwy, rezygnują z importu.
  • W związku z tym na morzu utknęły miliony baryłek rosyjskiej ropy, które nie mogą znaleźć swoich odbiorców. 

Czytaj także: Nowe przepisy wchodzą od 1 lipca. Trzeba to zamontować w aucie

W Rosji wybuchł poważny kryzys. Wstrzymują wydobycie ropy

Jak podaje Bloomberg, wydobycie ropy naftowej w Rosji się załamało i  w grudniu wyniosło średnio 9,326 mln baryłek dziennie, co jest największym spadkiem od połowy 2024 r. To też o 100 000 baryłek dziennie mniej niż w listopadzie i o prawie 250 000 baryłek dziennie mniej niż liczba, którą Rosja może wydobywać za zgodą OPEC+. 

Portal powołuje się na anonimowe źródła, gdyż dane dotyczące wydobycia surowca są przez reżim w Moskwie utajnione od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Zobacz też: Historyczny zwrot Gazpromu. Chiny znaczą więcej

Na konieczność wstrzymywania wydobycia ropy wpływ mają amerykańskie sankcje. Donald Trump wprowadził m.in. dodatkowe cła na towary z Indii, gdyż kraj ten importował rosyjski surowiec na potęgę. W związku z tym dotychczasowi sojusznicy odwracają się od tamtejszej ropy.

Jak podaje, „Rzeczpospolita”, mimo że z rosyjskich terminali portowych dziennie wypływa około 4 mln baryłek ropy, to coraz więcej surowca utknęło w tankowcach na morzu w oczekiwaniu na zainteresowanych zakupem.  

Nie bez znaczenia pozostają także ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę naftową.

Cena ropy mocno w dół. Wydobycie przestało się opłacać

Dodatkowo, jak pisze „Rz”, w rosyjskie koncerny paliwowe uderzają spadki cen ropy naftowej, które mierzą się z ujemnymi przepływami pieniężnymi.

Jak wylicza gazeta, średnia cena ropy Urals zmniejszyła się w listopadzie 2025 r. do 44,87 dol. za baryłkę, osiągając najniższy poziom od pandemii 2020 r. W grudniu i na początku stycznia 2026 r. ropa, głównie rosyjska, potaniała do 34-36 dol. za baryłkę.

W związku z tym handel ropą z wielu rosyjskich złóż stał się nieopłacalny – każda sprzedana baryłka generuje stratę w wysokości 5 dol. 

Czytaj więcej: Rosyjska ropa traci klientów. Pompy wyhamowują

©

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa
regulamin