Likwidacja trzeciej zmiany w tyskiej fabryce Stellantis ma nastąpić w marcu tego roku. O planach pracownicy dowiedzieli się w poniedziałek, 12 stycznia – wynika z informacji podawanych przez Grzegorza Maślankę, przewodniczącego „Solidarności” w zakładzie.
Zwolnienia w fabryce Stellantis w Tychach. Związkowcy: Nawet 740 osób straci pracę
Decyzja uderzy w załogę i miejsca pracy. „740 pracowników, czyli cała trzecia zmiana, ma zostać objętych programem dobrowolnych odejść. Taką informację otrzymaliśmy dziś od dyrekcji” – przekazał związkowiec.
Pracownikom ma zostać zaoferowany Program Dobrowolnych Odejść. W jego ramach mogliby oni liczyć m.in. na dodatkowe świadczenia finansowe (odprawy wyższe od ustawowych). Jak podaje dziennikzachodni.pl, w tej grupie znaleźć ma się około 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 osób z umowami terminowymi, a także 300 pracowników agencyjnych.
Związkowcy domagają się jednak korzystnych warunków odejść. W ich ocenie odprawy nie mogą być niższe niż 24-miesięczne, a optymalne byłyby odprawy 36-miesięczne. „Chcemy, aby zapisy PDO w Tychach były analogiczne, do tych zawartych w PDO dla pracowników fabryki FCA Powertrain w Bielsku-Białej przed dwoma laty” – podkreśla Maślanka. M.in. w tej sprawie negocjacje mają ruszyć już 14 stycznia.
Jednym z głównych postulatów ma być także ten dotyczący dobrowolności udziału w programie. Nie dla wszystkich bowiem będzie on korzystny. „Może być tak, że część pracowników, mimo hojnych odpraw, będzie chciała w dalszym ciągu pracować, bo na przykład brakuje im pięć lat do emerytury i chcą dopracować do końca, a nie dostać teraz odprawy na dwa lata, a co z pozostałymi trzema latami? Ciężko znaleźć pracę w tym wieku” – zauważa.
Stellantis tłumaczy zwolnienia grupowe w Tychach. „Rynek nie odbudował się w pełni po pandemii”
Jednym z głównych powodów decyzji o zwolnieniach grupowych i przeprowadzeniu POD ma być utrzymujący się spadek popytu na produkowane samochody, a także brak perspektyw na szybką poprawę sytuacji rynkowej.
„Przez kilka ostatnich lat kumulowały się niekorzystne czynniki. Rynek nie odbudował się w pełni po pandemii, co potwierdzają zarówno analizy ekspertów, jak i poziomy sprzedaży” – wskazała „Dziennikowi Zachodniemu” Agnieszka Brania, rzeczniczka prasowa fabryk Stellantis w Polsce. „W efekcie tych uwarunkowań pojawiła się w Tychach konieczność dostosowania modelu funkcjonowania zakładu do realiów rynkowych oraz bardzo ostrożnych decyzji konsumenckich, które obserwujemy w całej Europie” – dodała.
Koncern nie chce jednak na razie mówić o konkretnych liczbach pracowników, których obejmą cięcia w zatrudnieniu.
Związkowiec o planowanych zwolnieniach: Skutek Zielonego Ładu
Bolesław Klimczak, przewodniczący Związku Zawodowego „Metalowcy” w FCA Poland przekazał portalowi noweinfo.pl, że obecna sytuacja, która dotknęła zakład, to skutek Zielonego Ładu. „Energia jest bardzo droga, a zakład zużywa jej dużo. (…) To przekłada się w sposób naturalny na ceny produkowanych samochodów, dlatego maleje popyt” – ocenił.
„Zapowiedź likwidacji aut z napędem spalinowym też przełożyła się na niepewność klientów przy zakupie auta. Samochody z napędem elektrycznym są droższe. Produkcja (w wersji elektrycznej i spalinowej) w tyskiej fabryce FCA opiera się obecnie na dwóch markach, chodzi o samochody Jeep Avenger i Alfa Romeo Junior” – wyjaśnił związkowiec.
Stellantis to francusko-włosko-amerykański koncern motoryzacyjny z siedzibą w Amsterdamie, powstały w 2021 roku w wyniku fuzji włosko-amerykańskiej spółki Fiat Chrysler Automobiles oraz francuskiej Groupe PSA. Produkuje samochody takich marek jak Opel, Citroen, Peugeot i Jeep, posiada 21 proc. udziałów w Leapmotor i 51 proc. udziałów Leapmotor International, które zajmuje się wprowadzaniem samochodów chińskiej marki na zagraniczne rynki.
Z kolei fabryka Stellantis w Tychach ma długą tradycję, która sięga 1971 r. – to wtedy powstała Fabryka Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej, bliźniacza do utworzonej kilka lat później fabryki w Tychach, przekształconej następnie w Fiat Auto Poland i FCA Poland. Na początku 2025 r. w tyskiej fabryce świętowano wyprodukowanie 13 mln samochodów od początku jej funkcjonowania. W 2024 r. wyprodukowano w niej ponad 224 tys. samochodów.
Rolnicy ruszyli na Warszawę. „Rolnictwo jest w Polsce dożynane”Polsat News