-
Amerykańskie służby odebrały chińskiej parze 21 nieletnich w związku z podejrzeniami o stosowanie przemocy domowej.
-
Większość dziewczynek i chłopców pochodziła od surogatek, a agencje surogacyjne były powiązane z parą.
-
Sprawa wywołała w USA debatę i rozpoczęła działania legislacyjne przeciwko zagranicznym adopcjom.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Chińska para przetrzymywała 21 chłopców i dziewczynek, w większości urodzonych przez surogatki, w swoim domu w mieście Arcadia w Kalifornii. Gdy na jaw wyszło, że mogli się oni znęcać nad swoimi podopiecznymi, nieletni zostali im odebrani. Teraz starają się oni o odzyskanie prawa do opieki.
Historia po raz pierwszy została ujawniona w lipcu ubiegłego roku. We wtorek szczegóły sprawy opisał portal CBS News.
Przetrzymywali je w domu. Służby zainteresowały się parą z Chin
Służby zainteresowały się chińską parą, mieszkającą w Kalifornii, po tym, jak w maju ubiegłego roku ich dwumiesięczny synek trafił do szpitala. Według lekarzy jego obrażenia wskazywały, że mógł być ofiarą przemocy domowej lub wypadku samochodowego. Ojciec – Guojun Xuan twierdził jednak, że chłopiec spadł z łóżka.
Szybko wyszło na jaw, że Xuan i jego partnerka Silvia Zhang przetrzymywali w swoim dużym domu w sumie 21 pociech. Większość z nich miała mniej niż trzy lata i była urodzona przez surogatki.
Informacje zebrane przez śledczych, w tym zeznania sąsiadów i nagrania wideo z domu, wskazywały, że w posiadłości mogło dochodzić do znęcania się nad nieletnimi. Dopuszczać się go miała zarówno para, jak i co najmniej cztery zatrudnione przez nią w funkcji niań osoby.
Policja na przestrzeni lat wielokrotnie była informowana o różnego rodzaju incydentach w domu. Zgłoszenia dotyczyły przemocy, kradzieży z domu wina o wartości 400 tys. dolarów czy grożenia bronią. W toku śledztwa policja przeszukała pomieszczenia biurowe należące do pary, gdzie znaleziono nielegalne kasyno oraz przedmioty wskazujące na możliwą produkcję środków odurzających.
USA. „Wyglądały jak mali żołnierze”
Jeden z sąsiadów pary, cytowany przez CBS News wspomina, że widział podopiecznych na podwórku domu. Według niego wszyscy mieli podobną fryzurę i strój i wyglądali „jak żołnierze w trakcie treningu”.
Inna kobieta, mieszkająca w sąsiedztwie mówi, że wielokrotnie słyszała płacz dobiegający z rezydencji. Twierdzi ona również, że była świadkiem, jak jakaś starsza kobieta mocno potrząsała jednym z nieletnich na podwórku. Przestała szarpać dopiero, gdy sąsiadka zwróciła jej uwagę.
Według sąsiadów para nie traktowała podopiecznych tak jak powinna. – Nie widziałem, żeby je przytulali. To było bardziej jak szkoła musztry. Nie wyglądało to normalnie – stwierdził Chuck Trujillo, mieszkający w okolicy.
Mieli 21 podopiecznych. Większość urodziły surogatki
Służby badające sprawę dowiedziały się, że chłopcy i dziewczynki, mieszkający w domu, nie byli urodzeni przez Sylvię Zhang, lecz pochodzili od surogatek.
Surogatki były rekrutowane przez agencje o nazwach Mark Surrogacy i Future Spring Surrogacy za pośrednictwem Facebooka. Z czasem okazało się, że obie firmy mają swoje siedziby w domu chińskiej pary i należącym do niej pomieszczeniu biurowym.
Okazało się również, że już po tym jak parze odebrano 21 nieletnich, zdecydowała się ona na adopcję kolejnej piątki – również urodzonej przez surogatki z Wirginii, Pensylwanii i Georgii.
Dotychczas parze nie zostały przedstawione żadne zarzuty karne.
Chińska para walczy o opiekę
Guojun Xuan i Silvia Zheng zaprzeczają, by dopuszczali się przemocy i walczą o odzyskanie opieki. Pozwali oni również dwie z surogatek twierdząc, że złamały one zapisy umowy. Kobiety odmówiły bowiem oddania nieletnich parze, gdy sprawa wyszła na jaw.
Xuan i Zheng twierdzą również, że jedna z kobiet poinformowała ich o narodzinach dopiero po pięciu dniach, a druga urodziła w innym szpitalu, niż przewidywała to umowa. W sądzie domagają się przyznania im prawa do opieki oraz odszkodowania w wysokości miliona dolarów od każdej z kobiet.
USA chcą walczyć z surogacją na rzecz cudzoziemców
Sprawa wywołała w USA dyskusje na temat surogacji. Według raportu, sporządzonego w 2024 roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medycyny Reprodukcyjnej, w badanym sześcioletnim okresie osoby nie będące obywatelami USA często przyjeżdżały do kraju, by adoptować nieletnich urodzonych przez surogatki. Ok. 42 proc. wszystkich takich przypadków dotyczyło obywateli Chin, zwłaszcza bogatych. W ich kraju surogacja jest nielegalna.
W listopadzie ubiegłego roku senator republikanów z Florydy Rick Scott złożył projekt ustawy zakazującej w USA surogacji na rzecz osób z kilku krajów, w tym z Chin. „Ostatnie wydarzenia z Arcadii w Kalifornii pokazują, że surogacja jest wykorzystywana do handlu ludźmi” – stwierdził.
- Odkryli zwłoki dziecka w mieszkaniu. Nowe informacje z prokuratury
- Agent zastrzelił kobietę, nowe nagranie z USA. J.D. Vance: Samoobrona
Przywitanie prezydenta z ”Dragonem” na Jasnej Górze. Banaszek w ”Graffiti”: Wielu polityków KO również ma znajomych, którzy nie żyli w zgodzie z prawemPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
