- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Słowa te padły podczas berlińskiej prezentacji książki „Das Versagen”, w której dziennikarze Katja Gloger i Georg Mascolo poddają krytycznej analizie niemiecką politykę wobec Rosji w minionych latach.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Jakie są główne tezy książki Olafa Scholza?
- Dlaczego Scholz uważa, że Putin chciał wojny?
- Co wydarzyło się w Unterluess koło Celle?
- Jak Niemcy reagowały na dostawy broni dla Ukrainy?
Scholz wyraził przekonanie, że Putin mógłby osiągnąć część swoich żądań, np. rezygnację Ukrainy z członkostwa w NATO czy zakaz rozmieszczenia na Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu bez uciekania się do konfliktu zbrojnego. — To wszystko można było uzyskać bez wojny, Ukraińcy ostatecznie by się na to zgodzili, podobnie jak my wszyscy. A to znaczy, że Putin chciał wojny — ocenił polityk SPD.
Scholz bronił się także przed zarzutami o powolne tempo pomocy wojskowej ze strony Niemiec dla Ukrainy w 2022 r. Uznał, że takie stawianie sprawy „ma niewiele wspólnego z faktem, że zorganizowaliśmy realne dostawy uzbrojenia”.
Książka Olafa Scholza
Jak relacjonował, Niemcy analizowali jak na dostawy poszczególnych rodzajów broni zareagują Rosjanie i „trzeba było testować, jak daleko można się posunąć”. — Nie istnieje żaden kodeks mówiący „to jest właśnie ten jeden krok za daleko”. Nie da się tego nigdzie wyczytać, nie uczy się tego także w Akademii Dowodzenia Bundeswehry w Hamburgu. To coś, co trzeba samemu ustalić” — przekonywał Scholz.
Książka „Das Versagen. Eine investigative Geschichte der deutschen Russlandpolitik” (pol. „Porażka. Śledcza historia niemieckiej polityki wobec Rosji”) pokazuje jak przez lata w Niemczech systemowo ignorowano ostrzeżenia przed agresywnym kursem Rosji.
W wydanej w 2025 r. książce opisane jest m.in., jak na przełomie lipca i sierpnia 2013 r. planowano wspólne ćwiczenia niemiecko-rosyjskie na jednym z poligonów na północ od Petersburga. A także, jak 17 czerwca 2011 r. śmigłowce Bundeswehry przetransportowały rosyjską delegację, wraz z ówczesnym rosyjskim ministrem obrony Anatolijem Sierdiukowem, do Unterluess koło Celle. Strony w Unterluess podpisały kontrakt zobowiązujący Niemcy do pomocy przy budowie wojskowego centrum szkoleniowego w rosyjskim Mulino w obwodzie niżnonowogrodzkim, wartość umowy wynosiła ok. 135 mln euro. Do pełnego realizacji projektu nie doszło, bliższe związki wojskowe między Niemcami a Rosją skończyły się, gdy Putin w marcu 2014 roku dokonał zbrojnej aneksji Krymu.