Pogrzeb Stefana Ivanovica, 31-letniego obywatela Serbii, odbył się w sobotę 10 stycznia. Mężczyzna zginął w pożarze w barze „Le Constellation” w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, do którego doszło w sylwestrową noc. Ivanović pracował wówczas jako ochroniarz, a w momencie wybuchu płomieni znajdował się przed wejściem.

Kiedy pierwsze osoby zaczęły uciekać z budynku przed ogniem, Stefan Ivanović postanowił wbiec do środka, by pomóc innym. Według relacji świadków 31-latek kilkukrotnie wracał do baru i wyprowadzał na zewnątrz młodych ludzi.

  • Kim był Stefan Ivanović?
  • Co wydarzyło się w barze 'Le Constellation’?
  • Ile osób zginęło w pożarze?
  • Kto został aresztowany po pożarze?

Niestety Ivanović sam zginął w pożarze. Jego bliscy otrzymali tragiczne wieści kilka dni po katastrofie, kiedy zidentyfikowano kolejne ofiary. Historia Stefana Ivanovica wstrząsnęła lokalną społecznością, a na jego pogrzebie pojawiły się dziesiątki osób — podaje serbski portal Blic.

Piekło sylwestrowej nocy w barze „Le Constellation”

W sylwestrową noc w barze „Le Constellation” w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana doszło do pożaru, w którym zginęło ponad 40 osób, a 121 jest rannych. Źródłem płomieni prawdopodobnie były tzw. zimne ognie przymocowane do butelek z alkoholem, które miały doprowadzić do zapalenia się izolacji sufitu.

Na fotografiach, które zostały zrobione we wnętrzu lokalu widać ludzi trzymających nad głowami duże butelki szampana, każda z zapalonym zimnym ogniem.

Właściciel lokalu, Jacques Moretti został aresztowany w piątek na wniosek prokuratury. Jego żona, współwłaścicielka lokalu, Jessica, została umieszczona w areszcie domowym, ponieważ ma 10-miesięczne dziecko.