Przypomnijmy, że kolejny pojedynek między FC Barceloną a Realem Madryt dostarczył kibicom mnóstwo wrażeń. Tym razem piłkarze obu drużyn długo kazali czekać na gole, ale gdy padły, zrobiło się naprawdę ciekawie. Szczególnie piorunująca była końcówka pierwszej połowy, kiedy w doliczonym czasie padły aż trzy bramki. Jedną z nich w imponującym stylu zdobył Robert Lewandowski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Między innymi, dzięki jego trafieniu Barcelona zwyciężyła 3:2 i zdobyła Superpuchar Hiszpanii. Emocji nie brakowało również w końcówce drugiej połowy — po faulu na Kylianie Mbappe Duma Katalonii musiała kończyć mecz w dziesiątkę.

Hiszpanie rozpisują się na temat scen po meczu

O tym, co działo się po spotkaniu i kulisach wręczenia trofeum pisze hiszpański „Mundo Deportivo”. Jak się okazuje, na podeście działo się naprawdę dużo, szczególnie że wśród gratulujacych sukcesu Katalończykom znalazł się Florentino Perez.

„Przygotowania do ceremonii wręczenia Superpucharu Hiszpanii FC Barcelona na murawie Alinma Stadium w Dżuddzie przyniosły ciekawe sceny, ujawnione przez program »El Dia Despues« w Movistar+. Florentino Perez, stojący po prawej stronie Joana Laporty, gratulował osobiście każdemu zawodnikowi Barcelony, zanim odbierał medal za zwycięstwo po wyniku 3-2. Prezes Realu był bohaterem momentu łączącego podziw i rezygnację, witając Roberta Lewandowskiego” — donosi hiszpański dziennik.

Prezydent Realu Madryt do Roberta Lewandowskiego: skurczybyku!

„Florentino przywitał go czule, nazywając »skurczybykiem«, wyrażając w ten sposób uznanie dla klasy polskiego napastnika, który w wieku 37 lat zdobył wspaniałego gola, przerzucając piłkę nad Thibaut Courtois po podaniu Pedriego” — informują dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego, po czym dodają „To już czwarty gol »Lewego« w czterech finałach Superpucharu Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt”.

„Mundo Deportivo” zauważyło również reakcję Lewandowskiego na słowa Pereza. „Polak uśmiechnął się, słysząc słowa Pereza w dniu, w którym powiększył swoją liczbę goli przeciwko Realowi do sześciu w barwach Barcelony” — czytamy w tym samym tekście.

Z innego nagrania widać, że obaj wymieniają ze sobą kilka słów. Piłkarz na razie jednak nie zdradził, co więcej usłyszał od prezydenta Królewskich.

Na ten powrót czekała Barcelona. Piłkarz dostał wielkie wsparcie od klubu i kolegów

Hiszpanie odnotowali również krótki występ Araujo, wobec którego Joan Laporta nie krył szczerych uczuć podczas ceremonii wręczania trofeum. „Bohaterem finału był również Ronald Araujo, który powrócił po tym, jak nie grał od 25 listopada z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym” — przypomnieli Hiszpanie.

Gazeta podkreśliła, że piłkarz mógł liczyć na pełne wsparcie ze strony klubu w kryzysowej chwili. „Ze wszystkich szczebli Barcelony otrzymał maksymalne wsparcie, z poszanowaniem jego „tempa”, aż poczuł się gotowy do powrotu na boisko. Hansi Flick postawił na niego, gdy Barcelona została w 91. minucie w dziesiątkę po czerwonej kartce Frenkie de Jonga, a Araujo walczył, by zapobiec trzeciemu wyrównaniu przez Real” — podkreślono w tekście.

„W końcu emocje ogarnęły wszystkich kibiców Barcelony po wyniesieniu trofeum przez Urugwajczyka podczas ceremonii wieńczącej wydarzenie, a prezes Joan Laporta uściskał go serdecznie, mówiąc szczere Kocham cię” – odnotowano w materiale.