Jak podała dziś policja, wszystko wydarzyło się w nocy z 11 na 12 stycznia br. w jednym z hoteli na terenie Mokotowa. „28-letnia kobieta powiadomiła obsługę hotelu, że nowo poznany mężczyzna miał włamać się do jej pokoju i w pewnym momencie dopuścić się jej molestowania” — przekazała Komenda Stołeczna Policji w oficjalnym oświadczeniu w serwisie X.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co wydarzyło się w hotelu na Mokotowie?

Jakie były wyniki przesłuchania policjanta?

Dlaczego policjant został zwolniony bez zarzutów?

Jakie są szczegóły dotyczące spotkania kobiety z policjantem?

„Ze wstępnych ustaleń, w tym zapoznania się z monitoringiem funkcjonującym na terenie hotelu, wynika, że nie miało miejsca włamanie do pokoju. Kobieta stojąca przed drzwiami pokoju przekazała mężczyźnie kartę magnetyczną w celu otworzenia drzwi, a następnie razem weszli do środka. Mężczyzna opuścił pokój po niespełna 4 minutach” — czytamy w komunikacie policji.

Jak ustalił Onet nieoficjalnie, do tego zdarzenia doszło tuż po godz. 2 w nocy. Wszystko zarejestrował hotelowy monitoring. Policjant miał poznać 28-latkę w lobby hotelu ok. 40 minut wcześniej. Z naszych ustaleń wynika, że to 46-letni funkcjonariusz oddelegowany na staż adaptacyjny w Warszawie z jednej z komend powiatowych w centralnej Polsce. Służy w tej formacji od około roku.

Nowy komunikat policji

Policja w poniedziałek wieczorem wydała kolejny komunikat w tej sprawie. „Prokurator zakończył przesłuchanie kobiety, która zgłosiła molestowanie w hotelu przez funkcjonariusza policji. Przesłuchany został następnie funkcjonariusz” — czytamy we wpisie na platformie X.

„Po tych czynnościach policjant został przez prokuratora zwolniony bez przedstawienia zarzutów. W międzyczasie część z osób komentujących publicznie to zdarzenie, w tym niektórzy przedstawiciele mediów, zdążyli sami osądzić funkcjonariusza i uznać go winnym” — przekazali policjanci.

W komunikacie policja zaapelowała również, „aby ferowanie wyroków i uznawanie winy pozostało domeną wymiaru sprawiedliwości”.