Wezwanie do opuszczenia Iranu

Protesty w Iranie przybierają na sile. Władze Stanów Zjednoczonych wezwały swoich obywateli do opuszczenia tego państwa. ” Obywatele USA powinni natychmiast opuścić Iran. Rozważcie opuszczenie Iranu drogą lądową do Turcji lub Armenii, jeśli będzie to bezpieczne” – wskazała ambasada amerykańska w Teheranie.

Teheran oskarża Donalda Trumpa o polityczną destabilizację Iranu, nawoływanie do przemocy i naruszenie suwerenności kraju. „Stany Zjednoczone oraz reżim w Izraelu ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć niewinnych cywilów, w tym młodzieży” – napisał irański ambasador przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Amir Said Iravani w liście skierowanym do Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Zobacz wideo Atak USA i Izraela wzmocnił chęć Iranu do zbudowania bomby atomowej

Donald Trump zachęca do kontynuowania protestów

Prezydent Donald Trump zachęca jednocześnie do kontynuowania protestów. „Mogę powiedzieć, że pomoc jest w drodze. Słyszeliście, że nałożyłem 25-procentowe cła na wszystkich, którzy robią interesy z Iranem” – zapowiedział, nie tłumacząc przy tym o jaką pomoc chodzi. Biały Dom nie podał też żadnych szczegółów odnośnie do wspomnianych ceł, nic też nie wiadomo o żadnych sankcjach.

To nagła zmiana, bo jeszcze dzień wcześniej (12 stycznia) Trump wspominał o rozmowach dyplomatycznych między Waszyngtonem a Teheranem. Wczoraj jednak stwierdził, że zerwał wszelkie rozmowy z irańskimi władzami. – Zwracam się do wszystkich irańskich patriotów: protestujcie dalej, przejmijcie kontrolę nad instytucjami, jeśli to możliwe – powiedział na wiecu w Detroit. Minister obrony Iranu Aziz Nasirzadeh, w odpowiedzi na takie deklaracje zobowiązał się „bronić kraju z pełną siłą.”

Nawet 20 tys. zabitych

Prezydent obiecał również, że wszyscy oprawcy zapłacą wysoką cenę za swoje czyny i zachęcał protestujących, żeby zapisywali ich nazwiska. Tymczasem irańskie władze przejmują anteny satelitarne i nagrania z kamer, co ma na celu zidentyfikowanie uczestników protestu. Blokują też dostęp do naziemnego internetu i konfiskują urządzenia Starlink. HRANA, amerykańska grupy obrońców praw człowieka poinformowała, że śmierć poniosło ponad 2 tys. osób, w tym 1850 protestujących. Z kolei jak podało CBS News liczba zabitych może wynosić od 12 do nawet 20 tys. osób.

Gwałtowny wzrost cen ropy

Trwające od 2 tygodni protesty oraz deklaracje prezydenta Trumpa znacząco wpłynęły na ceny ropy naftowej. Surowiec osiągnął najwyższy poziom od końca października. Inwestorzy obawiają się zakłócenia dostaw i możliwej interwencji USA. Kontrakty terminowe na West Texas Intermediate wzrosły o 2,8 proc. osiągając we wtorek (14 stycznia) wartość 61,15 dolarów za baryłkę. Iran jest czwartym producentem ropy wśród krajów OPEC z produkcją około 3,3 miliona baryłek dziennie. Po serii 5 miesięcy strat surowiec zaczął drożeć na początku nowego roku, na co wpłynęła również amerykańska interwencja w Wenezueli.

Czytaj też: Donald Trump znów uderza. Tym razem w Iran. Ogłasza cła wtórne