Tego dnia wieczorem minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował w Polsat News, że ktoś rozlał gnojowicę w pobliżu jego posesji w woj. podlaskim, próbował uszkodzić ogrodzenie oraz kierował wobec niego groźby. Sprawą zajęła się policja.

„Zaleją nas. To będzie koniec”. Rolnicy biją na alarm

W sobotę poinformowała o zatrzymaniu w tej sprawie 35-latka z województwa lubelskiego. Prokuratura postawiła mu zarzuty m.in. gróźb bezprawnych i znieważenia konstytucyjnego organu. Zatrzymany nie przyznaje się do winy, prokuratura złożyła wniosek o jego aresztowanie.

W programie „Poranny Ring” Super Expressu o protesty rolików pytany był były wiceminister rolnictwa i poseł KO Michał Kołodziejczak.

– Bardzo nieskuteczne, źle zorganizowane, psujące wizerunek polskich rolników. Nie mówię, że to rolnicy zrobili, ale liderzy – dodał poseł.

– Na czele protestów staje pan Słowmir Izdebski człowiek, który powiedział pamiętne słowa: Samoobrona to my, a nie Andrzej Leper. Odwołajmy Andrzeja Leppera. Sławomir Izdebski to człowiek, który zniszczył jedność polskich rolników, która zawsze mniejsza, większa, krucha, bardziej trwała, ale była. On staje dzisiaj na czele protestów. W czyim interesie? Chyba nie rolniczym – przekonywał Kołodziejczak.

Porozumienie handlowe z państwami Mercosuru – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem – wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym produktów wrażliwych: wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE, takie jak samochody, maszyny i leki.

W ocenie przedstawicieli KE obawy rolników zostały przewidziane w projekcie umowy, gdyż zakłada ona limity na import konkretnych produktów, np. wołowiny, oraz systemy ochronne, m.in. kontrolę wewnętrznego rynku. Komisja przekonuje, że umowa jest korzystna dla wspólnoty, w tym dla Polski, gdyż zniweluje cła na towary eksportowane do krajów Mercosur. Jak podała, eksport polskiej żywności do tych państw w 2024 r. wyniósł 72 mln euro i średnio objęty był cłami w wysokości od 27 do 55 proc.