Dlaczego to jest ważne?
Rail Baltica ma połączyć Polskę, Litwę, Łotwę oraz Estonię. To nie tylko inwestycja gospodarcza, ale też element bezpieczeństwa i integracji regionu z Unią Europejską. Powstały już trzy odcinki (Warszawa Rembertów — Zielonka — Tłuszcz, Sadowne — Czyżew oraz Czyżew — Białystok). Zbudowano także stację Ełk, trwa przetarg na odcinek z Białegostoku do Ełku. Problem pojawił się z odcinkiem z Ełku do Trakiszek.
Dlaczego Wody Polskie blokują inwestycję?
Wody Polskie odmówiły uzgodnienia warunków inwestycji na fragmencie Ełk-Kijewo Towarowe. Powołują się na rozporządzenie z 2013 r., które zakazuje budowy nowych torów w strefie ochronnej ujęcia wody w Ełku. Obawiają się, że inwestycja może zagrozić jakości wody dla mieszkańców. PKP PLK od lat wiedziały o problemie, jednak nie znalazły alternatywnego przebiegu trasy.
Jak to komentują władze Ełku?
„Projektanci popełnili błąd. Moim zdaniem zmiana przebiegu linii nie wchodzi w rachubę. Należałoby przygotować projekt zamienny, […] aby funkcjonowanie linii nie zagroziło wodom gruntowym — powiedział Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku.
Jak PKP PLK chce rozwiązać problem?
PKP PLK zapewnia, że zastosuje nowoczesne zabezpieczenia, m.in. geomembranę i szczelny system odwodnienia, by zminimalizować ryzyko skażenia wód. Twierdzi, że nowa linia poprawi bezpieczeństwo ujęcia wody i nie ma możliwości całkowitego ominięcia strefy ochronnej.
Co dalej z Rail Baltica?
Jeśli Wody Polskie nie zaakceptują proponowanych rozwiązań, przetarg na budowę odcinka Ełk — Trakiszki może się opóźnić. To zagrozi realizacji całego projektu i kolejowym połączeniu Polski z Litwą do 2027 r.
Czytaj też:
Jaki problem napotkała inwestycja Rail Baltica?
Dlaczego Wody Polskie blokują budowę odcinka?
Jakie zabezpieczenia chce zastosować PKP PLK?
Co się stanie, jeśli Wody Polskie nie zaakceptują rozwiązań?