Niecodzienny incydent opisuje „New York Post”. Doszło do niego w połowie grudnia na lotnisku Pearson w Toronto. Chodzi o lot do Moncton, który zazwyczaj trwa około dwie godziny.
Jak czytamy, pasażerowie znajdowali się już na pokładzie, a pilot samolotu AC1502 miał rozpoczynać rejs. W pewnym momencie podróżni i personel usłyszeli krzyki i odgłosy uderzeń gdzieś z wnętrza maszyny.
„Zaczęliśmy już kołować, kiedy okazało się, że pracownik personelu bagażowego znajduje się w ładowni” – opisała całe zdarzenie na Instagramie pasażerka Stephanie Cure. Jak opisała, ludzie usłyszeli w pewnym momencie, jak mężczyzna woła o pomoc i uderza w elementy maszyny, by zwrócić na siebie uwagę.
W rozmowie z CBC zdarzenie opisała też inna podróżna – Gabrielle Caron. Według niej krzyki i uderzenia pierwsi usłyszeli pasażerowie znajdujący się w tylnej części kabiny.
Kanada. Incydent w samolocie. Niezidentyfikowane krzyki i uderzenia
Kobieta opisała też, co działo się, zanim obsługa zorientowała się w sytuacji. Wskazała, że „stewardessy biegały w tę i z powrotem”. Po chwili wokół samolotu zaczął gromadzić się personel naziemny. – Wiedzieliśmy, że coś się dzieje – mówiła Caron.
Ostatecznie maszynę zatrzymano, a pracownika uwolniono. Lot potem ostatecznie odwołano – podała stacja CTV News.
Cure w mediach społecznościowych pokazała też film, na którym całe zdarzenie komentował pilot. – Nigdy nie widziałem czegoś takiego. To pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni. Dobra wiadomość jest taka, że ta osoba czuje się doskonale i jest bezpieczna – mówił o uwolnionym mężczyźnie pilot.
Rzecznik Air Canada opisał z kolei, jak najprawdopodobniej doszło do incydentu. Z jego słów wynika, że drzwi do strefy ładunkowej mogły zostać przypadkowo zamknięte. Nikt nie zorientował się, że wewnątrz jest jeszcze ktoś z obsługi naziemnej.
– Stanowiło to potencjalne zagrożenie, więc ulepszyliśmy procedury obsługi naziemnej – dodał rzecznik dla „The Post”.
Źródła: „New York Post”, CBC
Marznący deszcz – jak groźna może być ta sytuacja?Polsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
