Wygląda na to, że wielu graczy wierzy w sukces Hytale. Odpowiedzialne za grę studio Hypixel potwierdziło, że preordery sprzedają się jak ciepłe bułeczki, mimo że tytuł jest jeszcze daleko od ukończenia.

Konkretne wyniki sprzedaży Hytale pozostają nieznane, ale założyciel i szef Hypixel – Simon Collins-Laflamme – pochwalił się, że zebrane środki pozwolą deweloperom w spokoju pracować nad grą przez kolejne dwa lata. Warto zaznaczyć, że mowa o produkcji rozwijanej przez ponad 50-osobowy zespół, a nie samotnego dewelopera.

„Z przyjemnością ogłaszam, że dzięki przedsprzedaży zabezpieczyliśmy koszty produkcji na najbliższe dwa lata. Jeśli dodać do tego moje prywatne, 10-letnie zobowiązanie, nasza przyszłość wygląda bardzo solidnie” – ogłosił twórca na platformie X. „Dziękuję wam wszystkim za wsparcie. Hytale zostało uratowane. Już prawie jesteśmy w domu”.

Zobacz na YouTube

Być może to właśnie analizy słupków sprzedażowych zmotywowały Hypixel do nakreślenia ambitnych planów na premierę. Studio oczekuje, że Hytale przyciągnie tego dnia ponad milion graczy – i to mimo faktu, że gra nie będzie dostępna na Steamie. Przekonamy się już wkrótce, ponieważ start wczesnego dostępu wyznaczono na dzisiaj.

Nie potrzeba wybitnej spostrzegawczości, by dojrzeć, że stylistyka Hytale jest mocno zbliżona do Minecrafta. Ekipa Hypixel odpowiadała za jeden z najpopularniejszych serwerów tej gry, więc w tworzeniu klockowych krajobrazów są obeznani jak mało kto. Hytale ma zaoferować prawdziwą rewolucję w budowaniu światów dzięki rozbudowanym, a jednocześnie prostym w obsłudze narzędziom.

Na razie jednak warto wstrzymać oczekiwania na wodzy. Twórcy podkreślają, że ukończenie gry zajmie jeszcze dużo czasu, a startujący dziś wczesny dostęp będzie mocno wybrakowany pod względem zawartości i technicznych szlifów.