Mieszkańcy osiedla Lokum Porto przy ul. Długiej we Wrocławiu alarmują o częstych kradzieżach i uszkodzeniach aut. Według relacji poszkodowanych, na miejscu działają kamery, jednak nie przynoszą one oczekiwanych efektów. Sprawy trafiają na policję, ale – jak twierdzą lokatorzy – kończą się umorzeniami — pisze opierając się na relacjach mieszkańców „Gazeta Wrocławska”.

Problem eskaluje przez deficyt parkingów naziemnych. Wielu kierowców zostawia auta wzdłuż ulic, narażając je na ryzyko. Jeden z mieszkańców opisał, że nie może kupić miejsca w garażu podziemnym, choć takie istnieją na osiedlu. „Przy zakupie mieszkania dostałem jedynie informacje, że mam za małe mieszkanie, więc nie przysługuje mi miejsce parkingowe” – przekazał w wiadomości do redakcji „Gazety Wrocławskiej”.

Jaja cała dobę. Nietypowa maszyna na wrocławskim osiedlu

Lokatorzy podkreślają, że zmagają się z powtarzalnymi zdarzeniami: rozwiercaniem zamków, wybijaniem szyb i kradzieżą części. „Nie jestem jedyną ofiarą” – napisał do redakcji mieszkaniec, który wcześniej stracił koła, a ostatnio akumulator. Media czekają na stanowisko Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, a mieszkańcy oczekują działań poprawiających bezpieczeństwo na osiedlu.

Źródło: gazetawroclawska.pl