Michael Jackson mocno dbał o prywatność swoich dzieci, a pociechy gwiazdora pojawiały się publicznie w różnego rodzaju maskach, które nie zdradzały ich tożsamości. Po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć ich twarze dopiero na pogrzebie ojca, co oczywiście od razu sprowadziło na nich atencję mediów. Z całej trójki jedynie Paris Jackson postanowiła spróbować swoich sił w branży rozrywkowej, natomiast synowie wokalisty, Prince Jackson i Blanket Jackson, raczej trzymają się z dala od show-biznesu.

Jeszcze za życia Jacksona mocno spekulowano o tym, kto jest biologicznym ojcem jego dzieci – wszak gwiazdor doczekał się potomstwa dzięki surogatkom, a ich podobieństwo do niego nie jest oczywiste. Najmłodszy syn Michaela, Blanket, zawsze był uważany za najbardziej podobnego do ojca, a wszystko za sprawą charakterystycznej fryzury.

Paparazzi przyłapali Blanketa, który od jakiegoś czasu przedstawia się jako Bigi Jackson, w Los Angeles. Młody Jackson, który w lutym skończy 24 lata, wybrał się do jednej z modnych knajp na randkę ze swoją dziewczyną. Uwagę zwracał t-shirt chłopaka z motywem z „Gwiezdnych Wojen” – Michael Jackson był ogromnym fanem oryginalnej trylogii i chciał nawet wystąpić w „Mrocznym Widmie” w roli… Jar Jar Binksa. Do tego ostatecznie nie doszło, ale najwyraźniej zaszczepił w swoich dzieciach miłość do kultowej serii.

Zobaczcie Blanketa w Los Angeles. Podobny do sławnego ojca?