Materiał wideo z akcji na rzece Dniepr opublikowany został przez rosyjski kanał militarny „Wojskowy Informator”. Na załączonym materiale pokazano użycie bezzałogowego statku nawodnego Sirius-82.
Jak wskazują eksperci analizujący film, na podkładzie drona zamontowane są dwie miny rzeczne, które po odblokowaniu zatrzasków są zrzucane do wody.
Maszyna sprawia wrażenie lekkiej, zasilana jest akumulatorami. Do sterowania używany jest joystick podobny do tych znanych z dronów FPV. Agencja Unian, która opisuje sprawę komentuje, że „takich dronów jeszcze nikt nie widział”.
Wojna w Ukrainie. Rosyjskie pociski w nowoczesnych dronach
Opublikowane w mediach nagranie to pierwszy publiczny pokaz użycia Sirius-82 w warunkach bojowych.
W sprzęcie wykorzystywana jest także technologia z czasów Związku Radzieckiego, a mowa o pociskach typu YRM (zakotwiczona mina rzeczna), która przeznaczona jest do niszczenia wrogich jednostek desantowych.
W momencie wrzucenia miny do wody jej lont cukrowy zapalnika ulega stopniowemu rozpuszczeniu. W ten sposób zostaje uzbrojona. Detonacja następuje gdy poprzeczka detonatora zetknie się z wrogą jednostką.
Według analityków, zaminowanie Dniepru może znacząco utrudnić działania ukraińskich oddziałów, które starają się przeprowadzać desanty przez rzekę.
Spotkanie u prezydenta. Do rozwiązania kilka sporówPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
