2026-01-14 14:43

publikacja
2026-01-14 14:43

Podziel się

Sąd Rejonowy Praga-Północ umorzył w środę sprawę z prywatnego oskarżenia, którą prezes PiS wytoczył adwokatowi, członkowi PKW Ryszardowi Kaliszowi. Chodzi o wypowiedź dotyczącą zeznań Barbary Skrzypek złożonych w prokuraturze i jej kontaktów z Jarosławem Kaczyńskim.

Koniec procesu o zniesławienie. Kaczyński obciążony kosztami sądowymiKoniec procesu o zniesławienie. Kaczyński obciążony kosztami sądowymifot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS zmarła w 15 marca ub. roku. Kilka dni wcześniej była przesłuchiwana w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym powiązanej z PiS spółki Srebrna. Przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie prowadziła prok. Ewa Wrzosek. Politycy PiS wiązali śmierć Skrzypek z jej przesłuchaniem i stresem, który mu towarzyszył, a także z niedopuszczeniem do udziału w przesłuchaniu jej pełnomocnika.

Komentując te wydarzenia 18 marca Ryszard Kalisz w internetowym kanale „Super Expressu” powiedział, że mec. Jacek Dubois mówił, iż Barbara Skrzypek wyszła spokojna z przesłuchania i że on „mecenasowi Dubois wierzy”. Mec. Dubois brał udział w przesłuchaniu jako pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, który ma status pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna.

Kalisz zaznaczył, że sam Kaczyński poinformował, że Barbara Skrzypek spotkała się z nim. Powołując się na znajomość „życia adwokackiego” i życia „mentalnego świadków” Kalisz mówił, że kiedy Barbara Skrzypek „powiedziała, co zeznała, to wtedy Jarosław Kaczyński uzmysłowił jej, co powiedziała, i że powiedziała przeciwko niemu”.

„W związku z tym Kaczyński dzisiaj, czy wczoraj mówił o tym, że ten protokół (z przesłuchania – PAP) jest sfałszowany, a pewnie znając emocje – bo wszyscy Polacy znają stan emocjonalny Kaczyńskiego – on jej coś na ten temat powiedział. Ja nie wyciągam z tego żadnych wniosków, ja tylko mówię o moich przypuszczeniach wynikających z mojego doświadczenia” – stwierdził Kalisz na kanale „Super Expressu”.

„Nie ma zgody na taką podłość. To powinien być koniec publicznej aktywności Ryszarda Kalisza i mam nadzieję, że będzie” – napisał w odpowiedzi prezes PiS na platformie X. Zapewnił jednocześnie, że z Barbarą Skrzypek po jej wyjściu z prokuratury rozmawiał „jedynie krótko przez telefon o tym, że źle się czuje, a nie o treści jej zeznań”.

Kaczyński zapowiedział wówczas, że skieruje „pozew o ochronę dóbr osobistych, prywatny akt oskarżenia z tytułu pomówienia, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ujawnienia tajemnicy śledztwa, a także zawiadomię izbę adwokacką o możliwym delikcie dyscyplinarnym”.

W czwartek w warszawskim sądzie odbyło się posiedzenie pojednawcze w tej sprawie oraz posiedzenie w przedmiocie rozpoznania wniosku oskarżonego o umorzenie postępowania. Posiedzenie toczyło się z wyłączeniem jawności.

Następnie sędzia Piotr Nowak zarządził przerwę, po której ogłosił postanowienie. Sąd zdecydował umorzyć sprawę i obciążyć prezesa PiS kosztami postępowania sądowego. Ze względu na wyłączoną jawność, sędzia ustnego uzasadnienia umorzenia sprawy.

– Wyraziłem opinię z zastrzeżeniem, iż mówię ją jako adwokat z doświadczeniem od 1987 roku. (…) Cała ta moja wypowiedź była opinią adwokacką, gdzie powiedziałem, że z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli przesłuchiwany jest podwładny osoby w stosunku, do której toczy się postępowanie, to ta osoba pierwsze, co robi po wyjściu z prokuratury zawiadamia swojego przełożonego, a dla Pani Skrzypek przełożonym był Jarosław Kaczyński – mówił po wyjściu z sali rozpraw Kalisz.

Jarosław Kaczyński nie pojawił się w sądzie.

5 grudnia ub. roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że umorzone zostało śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek. Ustalono, że nie doszło do działań osób trzecich, zgon nastąpił w wyniku zawału, a stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na jej śmierć. (PAP)

akuz/ mark/