Dlaczego to ważne?

Przeszukanie domu dziennikarki jednego z największych amerykańskich dzienników to wydarzenie wyjątkowe w skali USA. Pokazuje ono napięcie między ochroną tajemnic państwowych a prawem do swobodnego informowania opinii publicznej. Działania FBI w tej sprawie mogą wywołać debatę o wolności mediów, bezpieczeństwie narodowym oraz granicach ingerencji służb w życie prywatne dziennikarzy.

Co było powodem przeszukania domu dziennikarki?

Kto potwierdził przeszukanie?

Jakie przedmioty zostały zabrane podczas przeszukania?

Jakie są reakcje na działania FBI w tej sprawie?

FBI przeszukało dom dziennikarki „Washington Post”

Według „Washington Post” przeszukanie w domu Hanny Natanson odbyło się w środę rano i było związane z dochodzeniem przeciwko administratorowi systemów, który miał wynosić tajne dokumenty z Pentagonu. Funkcjonariusze zabrali jej telefon, dwa laptopy — w tym służbowy — oraz smartwatch. Gazeta określiła to jako „bardzo rzadki i agresywny” ruch służb, podkreślając, że tego typu interwencje wobec reporterów zdarzają się niezwykle rzadko.

Prokurator generalna USA potwierdza przeszukanie

Informacje o rewizji potwierdziła prokurator generalna Pam Bondi, wskazując, że dziennikarka pozyskiwała „tajne i nielegalnie ujawnione” informacje od pracownika współpracującego z Pentagonem. Bondi podkreśliła, że osoba odpowiedzialna za ujawnienie dokumentów jest już aresztowana, a administracja USA nie będzie tolerować wycieków, które zagrażają bezpieczeństwu narodowemu. Jej wypowiedź wzmacnia przekaz rządu o konieczności ochrony tajnych materiałów, jednocześnie wywołując debatę o granicach władzy wobec mediów.

Czytaj też: