Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w środę częściowo uwzględnił skargę wojewody małopolskiego i stwierdził nieważność poszczególnych zapisów o SCT. Wyrok jest nieprawomocny. Wojewoda ocenił m.in., że uchwała narusza zasady równości i proporcjonalności wobec prawa. Miał wątpliwości również co do zasadności objęcia strefą ponad 60 proc. powierzchni gminy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie zapisy uchwały dotyczącej SCT zostały uznane za nieważne?
Jak zareagował prezydent Krakowa na wyrok sądu?
Kto stwierdził, że wyrok jest zwycięstwem mieszkańców Krakowa?
Jakie będą dalsze kroki przeciwników SCT po wyroku sądu?
Za niewłaściwe sąd uznał różnicowanie uprawnień do wjazdu do SCT na podstawie meldunku, ten bowiem ma charakter administracyjny i nie może być traktowany jako miarodajny wyznacznik faktycznego związku z miastem. Uchyleniu uległ też zapis, który przewidywał możliwość zwolnienia od wymogów SCT w celu skorzystania z opieki zdrowotnej tylko w placówkach finansowanych z pieniędzy publicznych z pominięciem placówek prywatnych.
Decyzję tę skomentował prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. „Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa oraz osób przyjeżdżających do naszego miasta. Dziękujemy” — napisał we wpisie na portalu X.
Jest reakcja ekologów
Do wyroku odnieśli się także ekolodzy z Krakowskiego Alarmu Smogowego. — Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy orzeczenie sądu — skomentował po wyroku Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Jego zdaniem wyrok jest „zwycięstwem nie tylko mieszkańców Krakowa, ale również ważnym sygnałem dla innych miast pracujących nad wdrożeniem SCT na swoim terenie”.
— To dobra wiadomość dla wszystkich osób mieszkających w Krakowie, którzy cenią swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Sąd stwierdził nieważność uchwały tylko w niewielkim stopniu, ale meritum pozostało nietknięte — ocenił również radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold, współpracującej z Krakowskim Alarmem Smogowym.
Prawnik przeciwników SCT o decyzji sądu: wyrok niesatysfakcjonujący
Przeciwnicy SCT nie są zadowoleni z tego, że sąd nie uwzględnił wszystkich wątpliwości przeciwników. — Ten wyrok nas nie satysfakcjonuje i dlatego będziemy wnosić skargę kasacyjną. Jako fundacja byliśmy uznani za uczestnika postępowania — powiedziała radca prawny Monika Brzozowska-Pasieka w imieniu Fundacji Wolność i Własność, której członkowie sprzeciwiają się strefie czystego transportu (SCT) w Krakowie, zwracając uwagę, że ustny wyrok był dość skąpy i fundacja czeka na uzasadnienie pisemne.
Jak podkreśliła, sąd uwzględnił zarzuty dotyczące kwestii dyskryminacji, jeśli chodzi o dostęp do placówek medycznych i zameldowania w mieście. Ale jej zdaniem nie odniósł się do „szeregu bardzo poważnych argumentów merytorycznych, prawnych”. Dodała, że jest jeszcze zdanie odrębne sędziego, który był w składzie sędziowskim. — Zobaczymy, co w tym zdaniu odrębnym będzie. Być może będą w nim argumenty na nieważność całej uchwały — dodała.
Przyznała również, że osobiście niepokojące są dla niej informacje przekazane przez przedstawiciela magistratu o tym, że dotychczas miasto zawarło umowę jedynie z siedmioma szpitalami w Krakowie. Pacjenci, których pojazdy nie spełniają norm emisji spalin, muszą rejestrować się w systemie SCT, by móc bezpłatnie wjechać do placówek medycznych, ale mogą to być placówki, z którymi miasto zawarło porozumienie w sprawie SCT.
W informacji prasowej, przekazanej mediom po ogłoszeniu wyroku, Krakowski Alarm Smogowy podał, że „zdaniem sądu ograniczenia obowiązujące w SCT oraz przebieg jej granic są proporcjonalne do celu, jakim jest ochrona zdrowia”. „Zdrowie jest dobrem nadrzędnym, które uzasadnia wprowadzenie ograniczeń poruszania się starymi, wysokoemisyjnymi pojazdami” — dodano.
Prawnik wojewody o wyroku w sprawie SCT: rozważymy złożenie skargi kasacyjnej
Bardzo poważnie rozważymy złożenie skargi kasacyjnej na wyrok sądu w sprawie strefy czystego transportu (SCT). Ostateczna decyzja należy jednak do wojewody — poinformował prawnik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Chrapusta.
Chrapusta zaznaczył, że niezależnie od wyroku urząd wojewódzki stoi na stanowisku, że zapisy uchwały o SCT naruszają przede wszystkim zasadę równości wobec prawa. Chodzi m.in. o to, że osoby spoza Krakowa są inaczej traktowane niż osoby z Krakowa i muszą płacić za wjazd do strefy starymi samochodami, podczas gdy mieszkańcy Krakowa, a nie samej strefy, są zwolnieni z takich opłat.