Renata Zarazua brała udział w turnieju WTA Hobart International, przygotowując się do Australian Open. Mimo że przeszła eliminacje i dotarła nawet do 1/8 finału, nie obyło się bez uszczerbków na zdrowiu.

Meksykańska tenisistka podzieliła się na Instagramie szokującym zdjęciem. Tak ucierpiały jej plecy – wszystko przez intensywne, australijskie słońce (zdjęcie publikujemy poniżej).

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”

„Australijskie słońce to nie żart” – napisała meksykańska sportsmenka, pokazując poparzone plecy.

Zarazua ma za sobą udany występ podczas kwalifikacji, pokonała Hiroko Kuwatę oraz Simonę Waltert. Dzięki temu awansowała do drabinki głównej, gdzie w 1/16 wygrała z Hailey Baptiste. Zatrzymała ją dopiero Amerykanka Iva Jović. Temperatury w ostatnich dniach w Tasmanii nie przekraczały 26 stopni Celsjusza, ale wskaźnik UV osiągnął nawet 11. 

Stopień UV 11 (oznaczany jako 11+) oznacza ekstremalnie wysokie promieniowanie ultrafioletowe, generujące maksymalne ryzyko poparzeń słonecznych i uszkodzeń skóry. Przekonała się o tym 28-latka. 

Przed Meksykanką teraz występ w Australian Open. Zagra tam też oczywiście m.in. Iga Świątek, a o udział do turnieju głównego walczą ponadto Maja Chwalińska i reprezentująca nasz kraj od 2024 roku Linda Klimovicova.

Turniej Wielkiego Szlema rozpocznie się 18 stycznia i potrwa do 1 lutego. Planowane temperatury w Melbourne w pierwszym tygodniu to 26-28 stopni Celsjusza.