21 sierpnia 2025 r. polskie media obiegła przykra informacja o śmierci Stanisława Soyki – wybitnego twórcy, wokalisty jazzowego i popowego oraz multiinstrumentalisty. Wieści wstrząsnęły całym krajem, bowiem muzyk jeszcze tego samego dnia miał wystąpić na Top of the Top Festivalu w Sopocie. Legendarny artysta pojawił się nawet na próbie, gdzie w duecie z Natalią Grosiak śpiewał przebój „Cud niepamięci”. Później udał się do swojego pokoju hotelowego, gdzie zasłabł i zmarł.
Przez ostatnie miesiące Prokuratura Rejonowa w Sopocie prowadziła śledztwo w celu ustalenia okoliczności śmierci Soyki. Zastępca rzecznika prokuratury, Marek Kopczyński, podkreślał, że tego typu postępowania są standardem w przypadkach nagłego odejścia. Zaledwie dwa dni po zdarzeniu PAP przekazała, że w ramach „rutynowego postępowania” na miejscu nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających udział osób trzecich.
Prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie nagłej śmierci Stanisława Soyki
W środę, 14 stycznia 2026 r., do mediów trafiły nowe informacje, które okazały się przełomowe dla sprawy. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku – Mariusz Duszyński – powiedział PAP, że śledztwo zostało niedawno zakończone. Wydano postanowienie o umorzeniu, stwierdzając, że „czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego”. Decyzję tę wydano 10 grudnia ubiegłego roku.
„Natomiast szanując wolę rodziny zmarłego więcej informacji na temat przedmiotowego śledztwa nie udzielamy” – dodał prokurator Duszyński.
Bracia Golec rozgrzali Polaków na Sylwestrowej Mocy Przebojów. „Z pokolenia na pokolenie”INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
