– Czuję się nabity w butelkę. Na inwestycję wyłożyłem swoje pieniądze i mam zablokowane oszczędności – mówi w rozmowie z portalem. Jak dodaje, początkowo regulamin programu przewidywał rozpatrzenie wniosku w 120 dni roboczych. Termin ten był jednak stopniowo wydłużany – najpierw do 150, potem 180, 240, a obecnie do 260 dni roboczych.
Tuż przed publikacją materiału Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował, że wniosek pana Michała został rozpatrzony. – Zaraz po waszej interwencji – skomentował. Problem dotyczy jednak tysięcy rodzin w Polsce.
„Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej szacuje, że wszystkie złożone wnioski w szóstym naborze programu Mój Prąd zostaną ocenione w ciągu najbliższego miesiąca. W kolejnych tygodniach zakończona zostanie wypłata dotacji do instalacji fotowoltaicznych, magazynów energii i magazynów ciepła” – podał fundusz na swojej stronie internetowej.
NFOŚiGW podkreślił, że szósta edycja programu Mój Prąd była rekordowa pod względem wielkości budżetu i czasu trwania naboru wniosków – nabór trwał od 2 września 2024 r. do 12 września 2025 r.
„Zatwierdzone dofinansowanie ma ponad 63 tys. wniosków, a 3 tys. jest obecnie w trakcie uzupełniania przez wnioskodawców. Do oceny pozostaje ok. 42 tys. wniosków złożonych w szóstym naborze programu Mój Prąd” – poinformowano.
Fundusz zapewnił, że każdy wniosek, który przejdzie pozytywną weryfikację, otrzyma dofinansowanie, a czas wypłaty środków od momentu zatwierdzenia wniosku o dofinansowanie wynosi maksymalnie 5 dni roboczych.
Jednocześnie NFOŚiGW poinformował, że pracuje nad przygotowaniem kolejnego wsparcia dla prosumentów, które wkrótce ma zostać przedstawione do konsultacji.