Przed przerwą w meczu Albacete Balompie z Realem Madryt działo się niewiele i oba zespoły nie tworzyły wielu sytuacji podbramkowych. Wicemistrzowie Hiszpanii dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało.

Tuż przed zmianą stron kibice doczekali się emocji w tym spotkaniu. Zaczęło się od akcji z 42. minuty rywalizacji. Wówczas dość niespodziewania z objęcia prowadzenia cieszył się zespół drugoligowy.

ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”

Gospodarze tego starcia mieli rzut rożny, z dośrodkowaną piłką minął się Franco Mastantuono, a bramkarza strzałem głową pokonał Javi Villar. Wydawało się, że Albacete zejdzie na przerwę z korzystnym wynikiem.

Tak się jednak nie stało. Real także trafił po skutecznie wykonanym rzucie rożnym. Ze stałego fragmentu gry podawał Arda Guler, a strzał Deana Huijsena obronił golkiper.

Przy dobitce z bliska Mastantuono nie zdołał już efektywnie interweniować. Tym samym pierwsza połowa spotkania rozgrywanego w ramach 1/8 finału Pucharu Króla zakończyła się remisem 1:1.

W 82. minucie kolejny cios zadało Albacete, a konkretnie uczynił to Jefte Betancor. Real w końcówce zdołał raz jeszcze wyrównać. Gola strzelił Gonzalo Garcia. Ostatecznie to gospodarze wygrali 3:2 po bramce z 94. minuty autorstwa Betancora.