W historii żużla zazwyczaj to młodzi gniewni uciekali z niższych lig do Ekstraligi, by ścigać się z najlepszymi. Przyjemski poszedł pod prąd. Wrócił do domu, do Bydgoszczy, ale zdaniem wielu – sportowo na tym straci. I dziwić taka opinia nie może, bo w lidze niższej klasowych zawodników jest mniej, więc ciężko tam o tak wysoki rozwój.
„Zniknie” z mediów? Oczko w głowie jest gdzie indziej
Krzystyniak zwraca uwagę na brutalną prawdę o medialności. Światła jupiterów świecą najmocniej w Ekstralidze. – O kim się mówi i słyszy? O zawodnikach ekstraligowych przede wszystkim. Wiadomo jakim oczkiem w głowie polskiego żużla jest młodzież, więc w każdych zawodach poruszany jest ich temat. Wiktor Przyjemski na pewno straci na rozwoju, rozgłosie w Metalkas 2. Ekstralidze – wieszczy ekspert.
Zejście ligę niżej oznacza mniejsze zainteresowanie, mniejszą presję i… ciszę, która dla wschodzącej gwiazdy może być zabójcza. Tutaj legenda polskiego żużla wskazuje na wartość medialną, która ma spore znaczenie w obecnej rzeczywistości.
Anna Puławska: Mam ogromne ambicje na ten sezonPolsat Sport
Ratajczak przejmuje koronę? Ekspert nie ma złudzeń
Natura nie znosi próżni. Skoro Przyjemski usuwa się w cień, na tron wchodzi ktoś inny. Krzystyniak wskazuje na Damiana Ratajczaka jako tego, który najbardziej skorzysta na decyzji kolegi.
– Teraz numer jeden polskiej sceny to będzie Damian Ratajczak. Jego wyniki idą z roku na rok do góry. To efekt startów z najlepszymi – analizuje były menedżer. Ratajczak zostaje w elicie, będzie walczył z Zmarzlikiem czy Łagutą, podczas gdy Przyjemski będzie obijał rywali w 2. Ekstralidze.
„Nie będzie miał konkurentów”. Pułapka łatwych punktów
Największym zagrożeniem dla Przyjemskiego jest paradoksalnie… łatwość wygrywania w niższej lidze. Brak wyzwań to brak rozwoju.
– W Ekstralidze jeżdżą najlepsi. W niższej lidze Przyjemski nie będzie miał konkurentów. Brakować będzie dobrych zawodników do rywalizacji, to nie jest dobra wiadomość w kontekście rozwoju – ostrzega Krzystyniak.
Czy powrót do Bydgoszczy okaże się złotą klatką, która zahamuje karierę największego talentu ostatnich lat? Czas pokaże, ale eksperci biją na alarm.

Antoni Kawczyński z Wiktorem PrzyjemskimTrzeszczkowskiZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski

Wiktor PrzyjemskiTrzeszczkowskiZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski

Damian RatajczakTRZESZCZKOWSKI LUKASZZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
